artykułDo połowy sierpnia w Centrum Kultury  Zamek w Poznaniu można oglądać wystawę Znaki i ślady, na której prezentowana jest współczesna sztuka aborygeńska. Prace takich artystów jak Emily Kame Kmgwarreye, Johny Warangkula Tjupurrula, Clifford Possum Tjapaltjarri, Turkey Tolson Tjupurrula, Don Ellis Tjapanangka pochodzą z kolekcji Smith Davidson z Amsterdamu i są prezentowane w Polsce po raz pierwszy. Wystawie towarzyszy bogaty program wydarzeń, wśród których są oprowadzania kuratorskie, warsztaty, zajęcia edukacyjne oraz pokazy filmowe.

Celem poznańskiej wystawy jest przybliżenie współczesnej sztuki aborygeńskiej, która jest silnie zakorzeniona w wielowiekowej tradycji szczepów zamieszkujących Australię Centralną. Część z artystów brała bezpośredni udział w powstawaniu ruchu malarstwa akrylowego zapoczątkowanego w latach 70. ubiegłego stulecia. Dekadę później sztuka ta znalazła się w centrum zainteresowania środowisk artystycznych na całym świecie. Najwięcej dzieł znajduje się obecnie w kolekcjach prywatnych na terenie Holandii i Niemiec.

Tematem podejmowanym przez Aborygenów są zazwyczaj obrzędy i historia, a zatem treści, do których dostęp ma tylko grupa o największym stopniu wtajemniczenia. Prace powstają na ziemi, a ich orientacja względem lewej i prawej strony, góry i dołu nie ma żadnego znaczenia. Aborygeńscy twórcy posługują się bowiem ujęciem z lotu ptaka. Forma przedstawienia, znaki i kształty pozostają nierozdzielne z treścią, które są zapisem mitycznej przeszłości.

Malarstwo Aborygenów jest zawsze opowiadaniem historii związanej z miejscem urodzenia. Dostęp do przekazywanej w ten sposób wiedzy mają wyłącznie nieliczni – ci, którzy przeszli kolejne stopie inicjacji. Dla ochrony tajemnej wiedzy przed szerokim gronem niepożądanych odbiorców, Aborygeni wykształcili sposób malowania kropkami, dzięki którym maskowali oni pewne treści.

Ich malarstwo charakteryzuje się brakiem perspektywy, czy głębi, a także zatraceniem wszelkich kierunków i orientacji poziomej czy pionowej. Ich prace powstają zawsze w pozycji leżącej, czego niestety, nie udało się oddać na poznańskiej wystawie. Obrazy powieszone na ścianach tracą swoją pierwotną formę ukazywania wybranych miejsc z perspektywy lotu ptaka.

Współczesne malarstwo aborygeńskie skupia się wokół symboli i znaków obecnych w tradycji tubylczych ludów Australii od wielu pokoleń. Ich znajomość stanowi tajemną wiedzę zdobywaną przez Aborygenów podczas kolejnych etapów inicjacji, którą przechodzą wyłącznie chłopcy i mężczyźni. Stąd też autorami obrazów byli wyłącznie wtajemniczeni, starsi członkowie szczepów płci męskiej. Kobiety nie miały dostępu do sztuki aż do lat 90. Dopiero pod koniec XX wieku pojawił się nowy ruch malarstwa aborygeńskiego, któremu przewodniczyły wyłącznie kobiety. Ich obrazy przedstawiały życie codzienne skupione wokół poszukiwania pożywienia i prac związanych z domowym ogniskiem.

Tematem przewodnim współczesnej sztuki aborygeńskiej są mity, legendy, historie związane z powstaniem świata. Każdy ślad i każdy znak obecny na płótnie ma swoje indywidualne znaczenie, które potrafią odczytać nieliczni.  Nie oznacza to jednak, że to dość abstrakcyjne dla przeciętnego miłośnika sztuki malarstwo, nie znajduje wielbicieli na całym świecie. Wręcz przeciwnie – jest ono poszukiwane, wysoko cenione i często wystawiane w galeriach w największych europejskich miastach. Świadczyć może o tym fakt, iż właściciel kolekcji jedno z dzieł prezentowanych w Poznaniu, widział dopiero trzeci raz w swoim życiu, chociaż zakupił je już kilka lat temu.

Wystawie Znaki i ślady towarzyszą spotkania tematyczne, zajęcia edukacyjne, warsztaty, a także seanse filmowe. Już 20 lipca w Kinie Pałacowym rozpocznie się Aborygeński Tydzień Filmowy, podczas którego poznańska publiczność obejrzy aż szesnaście dokumentów przybliżających kulturę i tradycję tubylczych mieszkańców Australii. Specjalny program wydarzeń przygotowano również dla najmłodszych miłośników sztuki.