jaWyjątkowo magiczny koncert japońskiej grupy Yamato w Poznaniu, który odbył się pod koniec listopada potwierdził duże zainteresowanie kulturą Japonii, ale także bębnem jako instrumentem. I to niekoniecznie tylko tym tradycyjnym pochodzącym z kraju Kwitnącej Wiśni. Coraz większą popularnością w naszym kraju cieszą się również bębny szamańskie i afrykańskie. O fascynacji tymi ostatnimi rozmawiałam z Pawłem Pietrzakiem, założycielem grupy Djembe Planet, która prowadzi również warsztaty gry na bębnach. 

Marta Łuczkowska: Skąd u Ciebie fascynacja tradycyjnymi bębnami afrykańskimi?

W bębnach zakochałem się ponad 20 lat temu w momencie kiedy usłyszałem pierwsze dźwięki tego magicznego instrumentu. Muszę przyznać, że nie był to wcale tradycyjny bęben afrykański tylko bębny typu conga zrobione przez Słomę,  jednego z pierwszych producentów  bębnów w Polsce. To był ciężki czas dla bębniarzy, bo żeby grać na bębnach trzeba było sobie taki bęben zrobić lub znać kogoś kto robi. Mimo posiadania kilku bębnów i grania dla przyjemności dopiero po wielu latach moja przygoda zaczęła się na dobre. Kiedy w 2003 roku zamieszkałem w Holandii okazało się, że istnieją tam szkoły gry na bębnach afrykańskich. Zapisałem się na regularne zajęcia, uczyłem się rytmów, koncertowałem razem z innymi uczniami tej szkoły, a także uczestniczyłem w wielu warsztatach organizowanych w wielu miastach Holandii oraz Belgii. W Brukseli mieściła się wówczas główna siedziba Tam Tam Mandinge, szkoły założonej przez niekwestionowanego mistrza i wielkiego propagatora gry na bębnach, Mamady Keita. To była niesamowita okazja uczenia się z wielu źródeł afrykańskich rytmów. Po powrocie do Polski, po dwóch latach założyłem podobną szkołę gry na bębnach i nazwałem ją Djembe Planet – od nazwy najbardziej popularnych afrykańskich bębnów zwanych Djembe.

Gra na tradycyjnych bębnach djembe różni się od gry na innych instrumentach, bo towarzyszą jej niezwykłe emocje i pewna filozofia życia. Mógłbyś ją trochę przybliżyć?

Bębny przede wszystkim kojarzą mi się z rytmem a rytm towarzyszy nam w każdym momencie naszego życia i to od jego najwcześniejszych momentów. Od samego poczęcia słyszymy rytm bicia serca w łonie matki, oddychamy rytmicznie, dzień i noc, pory roku, ruchy planet we wszechświecie, wszędzie jest rytm. Dlatego moim zdaniem gra na bębnach zbliża nas do porządku panującego we wszechświecie. Dodatkowo grając na bębnach w grupie doświadczamy niewidzialnych relacji jakie tworzą się między ludźmi. Grając jeden rytm, mimo iż może składać się z różnych fraz, czujemy jedność, stajemy się jednym rytmem i czujemy satysfakcję z tworzenia czegoś pozytywnego.

Ponadto organizm ludzki jest uzależniony od rytmu. Każdy organ w naszym ciele drga z określoną częstotliwością co często wykorzystuje się w różnych terapiach dźwiękiem np. masaż dźwiękiem mis tybetańskich czy leczenie kamertonami. Podobne częstotliwości posiadają planety, dlatego świadomość obecności rytmu w naszym życiu pozwala dostroić się do najbardziej dla nas korzystnych wibracji.

Każdy z nas zauważył, że słysząc muzykę, która nam się podoba zaczyna przytupywać nogą, wystukiwać rytm palcami lub kiwać głową i chcemy żeby ta muzyka towarzyszyła nam jak najdłużej, gdyż przy niej czujemy się dobrze. Również grając na bębnach doświadczamy tak zwanego błogostanu, nasze fale mózgowe się uspokajają, zmienia się stan naszej świadomości, a nawet wpadamy w trans. Przypomnijmy, że szamani na całym świecie wykorzystywali bębny do wprowadzenia człowieka w taki stan, w którym mogli go uzdrawiać. Stan, w którym czuł się bezpiecznie i błogo.

Dziś grając na Djembe oprócz integracji z grającymi możemy się też  po prostu zrelaksować, odprężyć ale też porządnie zmęczyć, gdyż jest to dosyć wymagający instrument. Szczególnie polecany dla dzieci, ponieważ wspaniale rozwija nie tylko ruchy motoryczne rąk i dłoni, ale też rozwija połączenia między prawą i lewą półkulą mózgu, co pozytywnie wpływa na kreatywność i proces uczenia się zwłaszcza w młodym wieku.

IMG_3942Czy każdy może grać na bębnach afrykańskich? Jakie trzeba mieć predyspozycje, żeby zacząć naukę?

Przede wszystkim trzeba mieć chęci. Ja uważam, że każdy może grać na bębnach i nie potrzeba żadnych predyspozycji ani wcześniejszej edukacji muzycznej. W naszej szkole uczymy grać w taki sposób, aby poświęcić tyle czasu ile potrzeba do przyswojenia danego rytmu. Oczywiście jedni potrzebują więcej praktyki inni są w stanie powtórzyć każdą frazę po jednej prezentacji. Bębny uczą szacunku do innych ludzi, uwidaczniają ich różnorodność a także uczą cierpliwości i pokory. Nauka gry na bębnach to proces, który nigdy się nie kończy. Nawet grając wiele lat mamy świadomość jak wiele jeszcze przed nami.

Szkoła Djembe Planet organizuje kursy i warsztaty gry na bębnach afrykańskich. Jak i gdzie można zapisać się na takie zajęcia?

Prowadzimy warsztaty Poznaniu na ul. Szamarzewskiego 17. Zajęcia odbywają się w grupach dla dzieci od 5 lat oraz dla młodzieży i dorosłych. Mamy dwa poziomy zaawansowania: początkujący oraz średniozaawansowany. Wszystkie informacje o terminach zajęć znajdują się na stronie www.djembeplanet.pl

Jak długo trzeba ćwiczyć, żeby opanować podstawowe rytmy?

Do opanowania podstawowych rytmów i ich składowych wystarczy kilka tygodni. Jest to pierwszy krok nauki. Następnym krokiem jest tzw. polirytmia, czyli granie wielu rytmów jednocześnie i na różnych instrumentach wspomagających tj. bębny basowe dunduny, shakerki, dzwonki. Dodatkowo wiele rytmów posiada frazy śpiewane, których też uczymy.

IMG_8312Oprócz warsztatów, Djembe Planet to również, a może przede wszystkim, grupa koncertowa. Kto przychodzi na Wasze występy?

Grupa koncertowa Djembe Planet składa się z wcześniejszych uczniów naszej szkoły i często koncerty łączymy z możliwością wystąpienia przed publicznością nowych warsztatowiczów. Jest to element niezwykle motywujący do dalszej nauki. W ciągu 9 lat naszej działalności występowaliśmy na wielu bardzo ciekawych festiwalach i wydarzeniach. Byliśmy w programie Mam Talent z grupą 30 bębniarzy, w tym wielu w wieku szkolnym, graliśmy w Poznaniu w Strefie Kibica na Euro 2012 przed meczem finałowym przed ok. 15000 widzów, a także od dwóch lat prowadzimy przez 4 dni warsztaty na festiwalu Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Odbiorcami naszych występów, podobnie jak i uczestnikami warsztatów są pasjonaci rytmów, ale też często osoby przypadkowe, które tak jak ja 20 lat temu odkrywają magię tego niezwykłego instrumentu.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość? Czy poznańska publiczność będzie miała okazję, żeby posłuchać rytmu bębnów w Waszym wykonaniu?

Plany są bardzo ambitne i związane z propagowaniem afrykańskich bębnów poprzez naukę gry na nich, występowanie, a także sprzedaż oryginalnych instrumentów z Afryki. Spotkaliśmy już wiele utalentowanych osób, które już grały lub od zawsze o tym marzyły, dlatego od grudnia rozpoczynamy regularne zajęcia. Należy oczekiwać, iż na początku roku będą miały miejsce prezentacje naszej grupy o czym będziemy na pewno informować.

[fot. Djembe Planet]