OsaczenieWątkiem przewodnim powieści norweskiego pisarza Carla Frode Tillera jest próba odpowiedzi na pytanie, kim jest pewien młody mężczyzna, jak żył, co kochał, czym się wzruszał oraz dlaczego stracił pamięć. Z każdą przeczytaną stroną wiemy jednak o Davidzie coraz mniej, w gąszczu kolejnych narracji, wspomnień innych ludzi, obraz bohatera zdaje się sukcesywnie zamazywać, w zamian za wyostrzenie niewesołej konkluzji o niemożliwości bycia zrozumianym, zwyczajnej, lecz nieuniknionej samotności oraz dożywotnim skazaniu na więzienie własnego „ja”.

Carl Frode Tiller, jeden z czołowych twórców norweskiego nowego pokolenia, w wielokrotnie nagradzanej i pierwszej przetłumaczonej na język polski książce Osaczenie, kreśli krajobraz skandynawskiej prowincji, nudnego małego miasteczka, w którym każdy się zna i wszystko o sobie wie, a przynajmniej ma takie przekonanie. Bo Osaczenie jest właśnie opowieścią o tym jak trudną, a raczej nieosiągalną dla człowieka sztuką, jest chociażby powierzchowne poznanie ludzi, z którymi tworzymy pozornie silne więzi, o maskach zakładanych wobec różnych osób, o przekonaniach i rozczarowaniach, braku dialogu.

Punktem wyjścia dla fabuły Osaczenia jest artykuł wydrukowany w lokalnej gazecie, traktujący o Davidzie – młodym mężczyźnie, który trafił do szpitala psychiatrycznego z diagnozą całkowitej utraty pamięci. W artykule pojawia się apel do wszystkich znających go obecnie, bądź związanych z nim w przeszłości osób, o przysyłanie listów opisujących ich wspólne chwile. Wszystko w nadziei, że czytanie o swoim życiu, o ludziach, miejscach, wydarzeniach, pozwoli przywrócić pamięć Davida, a tym samym jego powrót do dawnego życia. Na ogłoszenie odpowiadają trzy niegdyś bardzo silnie związane z nim osoby: Jon – niespełniony artysta, zgryźliwy i sarkastyczny, wciąż poszukujący swojego miejsca na ziemi przyjaciel Davida z czasów licealnych, Arvid – były pastor, ojczym Davida w terminalnej fazie raka oraz cierpiąca na depresję, pogrążona w kryzysie małżeńskim Silje – przyjaciółka z młodzieńczych lat.

Poszukiwanie prawdy o Davidzie staje się w Osaczeniu pretekstem do snucia opowieści o ludzkiej naturze, głównie jej mrocznej stronie, o skłonnościach do skupiania się na własnych potrzebach oraz niechęci do podjęcia próby zrozumienia drugiej osoby, mimo teoretycznie silnych emocjonalnych więzi. Jak się bowiem okazuje wraz z rozwojem fabuły, z każdą kolejną narracją, kolejną perspektywą osoby opowiadającej o tym samym okresie z życia bohatera, namnaża się coraz więcej wątpliwości na temat jego tożsamości oraz stosunku i siły relacji wobec każdego z nich. Zarówno Jon, jak i Arvid oraz Silje zdają się zawłaszczać postać Davida, marginalizując w swoich opowieściach rolę pozostałych autorów listów. Z perspektywy całości utworu wyłania się więc bardzo niejednoznaczny obraz Davida, za to przygnębiająco jednoznaczny okazuje się tu być obraz ludzkości, dla której samotność, brak zrozumienie oraz skazanie na więzienie własnego umysłu stają się wyrokiem bezapelacyjnym.

Książka Carla Frode Tillera to psychologiczna opowieść ludzkiej naturze, o niełatwych kontaktach, trudnych relacjach rodzinnych, o zamknięciu na drugiego człowieka oraz o paradoksie dojrzewania młodych, ambitnych jednostek na nudnej prowincji. Autor jak doskonały obserwator ludzkich zachowań kreśli wiarygodne postaci, o bardzo życiowych, codziennych problemach, banalnych znajomych, lecz tym samym równie smutnych.

Jest też w końcu Osaczenie portretem Norwegów młodego pokolenia, obrazem życia norweskiej prowincji kilkadziesiąt lat temu, ukazującym przekrój społeczny tamtych lat, w odniesieniu do dnia dzisiejszego, z perspektywy którego prowadzona jest narracja. Polskiemu czytelnikowi Carl Frode Tiller daje więc możliwość przyjrzenia się Norwegii z innego, niż – tak popularnego w naszym kraju – punktu widzenia skandynawskiej powieści kryminalnej.