Bliscy Nieznajomi - plakatPremierą Drugiego spektaklu w reżyserii Anny Karasińskiej rozpoczęły się IX Spotkania Teatralne Bliscy Nieznajomi. Tematem przewodnim tegorocznej edycji jest szeroko rozumiana „Wspólnota” – teatralna, miejska, społeczna, związana z miejscem zamieszkania, a także odwołująca się do płci. Działania teatralne, muzyczne, wizualne oraz społeczno-artystyczne zostały podzielone na trzy bloki: teatr, miejsce oraz kobiety.

Po raz pierwszy w historii Spotkań organizowanych przez Teatr Polski w Poznaniu, gospodarze zaprezentowali się na scenie. Drugim spektaklem Anny Karasińskiej zainaugurowali festiwal, otwierając jednocześnie blok wydarzeń poświęconych wspólnocie teatralnej.

Czym jest metateatralność? Czy aktorzy wspólnie z widzami mogą zbudować wspólnotę i na jakich fundamentach zostanie ona osadzona? Pytania stawiane przez twórców spektaklu, pozostają bez odpowiedzi, albo inaczej – odpowiedzi nie zostają udzielone na głos. Każdy, zarówno na scenie, jak i na widowni musi odnaleźć własną odpowiedź.

Drugi spektakl to dość specyficzny eksperyment teatralny, przedstawienie balansujące gdzieś pomiędzy spektaklem a happeningiem. To rodzaj sztuki, w której światło gaśnie dopiero w końcowej scenie, pozwalając przez ponad godzinę utrzymać kontakt wzrokowy aktora z widzem. Obaj stają się zatem mocno zaangażowanymi uczestnikami owego spektaklu. Granica pomiędzy tym, co zaplanowane, zagrane, wyuczone a spontaniczną reakcją zostaje całkowicie zatarta. Każda ze stron jest widownią, podobnie jak każdy z widzów staje się aktorem.

Prowokacyjny sposób patrzenia na widza – bo to właśnie on staje się głównym bohaterem sztuki, przeobraża  się w autorefleksję na temat nas samych – bywalców sal teatralnych, przybierających z góry ustalone normy zachowań. Jak wejść do teatru, jak znaleźć właściwe miejsce, w jaki sposób usiąść, jak pokonać duszący kaszel w trackie spektaklu, czy wreszcie jakimi oklaskami nagrodzić aktorów – to pytania, które padają z wnętrza Malarni Teatru Polskiego w Poznaniu. Ilu widzów, tyle odpowiedzi.

Drugi spektakl to gra – toczona pomiędzy wzrokiem aktora i widza, pomiędzy ironicznym śmiechem a zajrzeniem w głąb siebie. To wreszcie rodzaj gry, w której mimika twarzy i drobne gesty zastępują dialog. Tekstu w tym niby-spektaklu wyjątkowo mało, stanowi zaledwie tło dla tego, co można, a nawet trzeba, odegrać ciałem. Sztuka w reżyserii Anny Karasińskiej stanowi trochę wyrwane, porwane, postrzępione scenki rodzajowe połączone wspólnym mianownikiem, którym staje się zagadkowa metateatralność.

Drugi spektakl doskonale wpisuje się w sam tytuł festiwalu – Bliscy Nieznajomi, a więc ci, których na co dzień w półmroku oglądamy na scenie, nagle na ten jeden wieczór postanawiają się przed nami – widzami, odkryć, zamienić miejscami. Przedstawiają nam własną wizję widza, spoglądając krytycznym, często ironicznym wzrokiem na to, co podczas spektaklu dzieje się po naszej stronie. I chyba każdy, nie raz i nawet nie dwa razy dostrzega na scenie samego siebie, jak w niewidzialnym lustrze, a może bardziej w krzywym zwierciadle. Budowanie świata, w którym już nie wiadomo, kto jest aktorem, a kto widzem może prowadzić do zbudowania wspólnoty, niedostępnej dla tych, którzy pozostają za drzwiami teatru. Wspólnoty opartej na, mimo wszystko bardzo indywidualnym, jednostkowym, przeżywaniu.

W trudnym i bardzo wymagającym dla aktorów spektaklu wystąpili: Agnieszka Findysz, Monika Roszko (gościnnie), Małgorzata Peczyńska (gościnnie), Katarzyna Węglicka (gościnnie), Mariusz Adamski, Przemysław Chojęta, Michał Kaleta, Wojciech Kalwat, Paweł Siwiak i Wiesław Zanowicz, wykazując się doskonałym talentem aktorskim.

Drugi spektakl to doskonała inauguracja festiwalu, chociaż mam wrażenie, że gdyby oderwać sztukę od hasła Bliskich Nieznajomych i „Wspólnoty”, pozostałby on niezrozumiałym, lub powierzchownym eksperymentem teatralnym, sytuującym się bliżej happeningu niż spektaklu.