31 stycznia na deskach Malarni Teatru Polskiego w Poznaniu odbyła się premiera spektaklu Konstelacje, w reżyserii Agaty Biziuk. Na scenie wystąpili Agnieszka Findysz znana już poznańskiej widowni z roli Justyny w dramacie Granica oraz Piotr B. Dąbrowski.

Konstelacje to sztuka napisana zaledwie kilka lat temu przez brytyjskiego dramaturga, Nicka Payne’a. Swoją premierę miała 13 stycznia 2012 roku w Royal Court Theatre w Londynie. Ale to nie jedyny teatr, który zainteresował się dramatem Payne’a. Dziesięć miesięcy później sztuka trafiła na deski Duke of York’s Theatre, a z początkiem tego roku, spektakl przekroczył granice Wielkiej Brytanii. W styczniu premiera Konstelacji odbyła się w Manhattan Theatre Club. Sztukę wyreżyserował Michael Longhurst, a na scenie wystąpili Ruth Wilson, znana między innymi z Anny Kareniny oraz Jake Gyllenhaal, występujący w wielokrotnie nagradzanej Tajemnicy Brokeback Mountain. W zacnym gronie instytucji zainteresowanych dramatem Nicka Payne’a znalazł się również Teatr Polski w Poznaniu.

_Konstelacje_, reż. Agata Biziuk, fot. Monika Lisiecka  (4)

Konstelacje to niebanalna historia kochanków, w której bohaterowie mogą zakochać się w sobie kilka razy – wciąż od nowa. Rozgrywają pomiędzy sobą różne scenariusze swoich uczuć, wchodząc tym samym w odmienne relacje skonstruowane na zupełnie innych fundamentach. Oboje mają niewyczerpaną ilość „pierwszych szans”, które prowadzą ich w różnych kierunkach.

Głównymi bohaterami są Marianne i Roland. Kochankowie, którzy nigdy nie powinni się poznać. Ich historie, ich odczuwanie świata, a przede wszystkim ich pragnienia są tak odmienne, że właściwie nie powinni dostać od losu żadnej szansy. A jednak ich spojrzenia wielokrotnie się przecinają, ich kroki podążają w te same miejsca. Spotykają się wielokrotnie, a każda wymiana myśli buduje zupełnie odmienną sytuacje. Nawet jeśli są to te same myśli. Wypowiedziane w innym miejscu, w innych okolicznościach i odmiennym tonem głosu wywołują nieoczekiwane i nieznane dotąd następstwa.

Niewątpliwie Marianne i Roland nie powinni się spotkać. A jednak ich drogi życiowe się przecinają. Układ gwiazd i planet dziwnie im sprzyja. Zbliżają się do siebie, potem oddalają, ale tylko po to, żeby spotkać się ponowie. W swojej pamięci odtwarzają strzępki wspomnień z minionych sytuacji. Odtwarzają je na nowo, ale inaczej. Każde spotkanie, nawet jeśli odbywa się w podobnych okolicznościach, jest odmienne.

_Konstelacje_, reż. Agata Biziuk, fot. Monika Lisiecka (7)

Nick Payne skonstruował krótki dramat, który odtwarzany i zapętlany wielokrotnie buduje nietypową, a jednocześnie pełną napięć akcję dramatu. Dramatu, który uświadamia, że nic nie zdarza się dwa razy, a jednocześnie każde zdarzenie może mieć nieskończoną ilość zakończeń. Wszystko zależy od naszego tu i teraz.

Konstelacje to ciekawa sztuka, która zestawia ze sobą uczucia, emocje z dość skomplikowaną fizyką kwantową, udowadniając w ten sposób, że człowiek – jego zachowanie i sytuacje, w których się znajdują są zaledwie małą cząsteczką we wszechświecie. W dodatku nie posiadającą większego znaczenia dla tego, co nazywa się światem.

 [fot. Monika Lisiecka]