Czarne-BaśnieWczorajszy wieczór w poznańskich Ptaptach był mroczny, krwawy i jednocześnie baśniowy. A wszystko za sprawą Czarnego Wieczoru z grupą Baśnie Właśnie, która opowiedziała o czarnych charakterach. Bo w baśniach nie zawsze wygrywa dobro.

Martyna Rubinowska, Bartosz Woźniak, Vampek Król i Marek Haremza przedstawili baśnie, w których to właśnie zło święci tryumfy. Za ich pośrednictwem źli bohaterowie bajek i legend zabrali głos. Była baśń o Sinobrodym starcu zabijającym swoje żony, o nieustraszonym Pener Oposie, który wykradł ogień bogom, a także o Borucie z Zamku Łęczyckiego. Bajarze opowiedzieli również zupełnie nową wersję bajki o Czerwonym Kapturku, czyli o złym wilkołaku, który zjadł babcię. Słuchacze mieli także okazję poznać prawdziwą wersję legendy o słowacko – polskim bohaterze Tatr, Janosiku.

Drugą część wieczoru wypełniły mroczne legendy z Wielkopolski.

Za muzyczną ilustrację Czarnych baśni zadbała grupa Baja Band w składzie Wojciech Tatarynowicz i Rafał Zgoda.

Kolejne spotkanie z baśniami, tym razem z czasów PRL-u, już za tydzień, 14 listopada o godzinie 21:00. Spotkanie odbędzie się w pubie Setka na ul. św. Marcin.

[fot. Baśnie Właśnie]