PrzebudzonaO sukcesie książki decydują różne czynniki. Czasami czytelników przyciąga samo nazwisko autora i jego wcześniejsze publikacje. Magnesem dla czytelników może być również temat podejmowany przez autora, oryginalne podejście do fabuły, intrygujący bohaterowie, zaskakujące zwroty akcji. Bywa też tak, że o sukcesie powieści decyduje promocja. I tak właśnie stało się z powieścią Przebudzona.

Nowa propozycja Agnieszki Lis to niestety książka o niczym. Fabuła jest urywana, mało wciągająca, a bohaterowie dość przewidywalni. Dwie siostry, jeden mężczyzna i tajemnica, która nie ma prawa ujrzeć światła dziennego. I nie chodzi wcale o płomienny romans, chociaż akurat ta jedna sytuacja może zaskakiwać. Wszystko inne jest dość łatwe do odgadnięcia, a kolejne rozdziały niewiele wnoszą do leniwie płynącej akcji. Niestety, to nie jedyny zarzut wobec powieści Przebudzona.

Czytając powieść Agnieszki Lis czytelnik ma wrażenie, że poszczególne wątki nie mają ze sobą nic wspólnego; trochę jakby pochodziły z różnych książek i przypadkowo zostały połączone w całość. Tajemnica, która nie może wyjść na jaw, odnaleziony po latach ojciec ze swoją nową rodziną, a także mało udane małżeństwo Honoraty to zupełnie odmienne światy, które łączy ze sobą wyłącznie postać Lilianny. Młodej studentki Akademii Muzycznej, która po traumatycznych doświadczeniach, próbuje odnaleźć samą siebie. Jej zachowanie jest dziwaczne, żeby nie powiedzieć, że przejaskrawione i mało rzeczywiste. Właściwie nie wiadomo dokąd zmierza i czego oczekuje od życia. Czytelnik śledzi jej kolejne kroki, decyzje, wybory i sam nie wie, co mógłby jej doradzić albo w czym pomóc. To po prostu zbiór kolejnych wydarzeń, opisany w sposób mało spójny, nudny i mało angażujący czytelnika.

Dobra promocja książki to chyba jedyny atut tej powieści. Wszystko inne – fabuła, bohaterowie i zwroty akcji, a właściwie ich brak, wieją nudą. Równie banalne i rozczarowujące jest samo zakończenie książki. Ostatnie sceny niewiele wnoszą i właściwie niczego nie zmieniają.

Przebudzona to taka powieść o niczym; bez wyraźnego rozwinięcia i pozbawiona całkowitego zakończenia. Nie wciąga czytelnika, nie angażuje i z pewnością nie pozostaje w pamięci.