Martwa jesteś pięknaSą takie kryminały, które wciągają czytelnika od pierwszej do ostatniej strony, są też takie, które wzbudzają strach i zabierają w świat grozy. Są powieści, które karmią skrajnymi emocjami, zaskakują zwrotami akcji, ale są też takie książki, z których wieje nudą. Do tych ostatnich należy powieść Martwa jesteś piękna autorstwa Belindy Bauer.

Bohaterami powieści są ona – Eve Singer, dziennikarka kryminalna utrzymująca się z mówienia o tym, co brutalne, przerażające i budzące strach oraz on – seryjny morderca. Oboje poruszają się w kręgu śmierci – zbrodni brutalnej, która zaspokaja głód, żądnych sensacji, widzów. Oboje pragną rozgłosu, kamer i zainteresowania. Poza „fascynacją” śmiercią, łączy ich coś jeszcze – on poluje na nią i nie spocznie dopóki nie zostanie jego kolejną ofiarą.

Prosta historia daleka od standardowych powieści kryminalnych. Nie odnajdziemy tutaj detektywów poświęcających się pracy kosztem życia prywatnego, nie spotkamy też policjantki twardej jak skała prowadzącej śledztwo i konfrontującej się w ostatniej scenie z mordercą. Jest za to zwykła kobieta – dziennikarka, która musi szukać coraz to nowych, bardziej szokujących tematów, aby wygrać codzienną walkę o zainteresowanie widzów. Młodsi koledzy depczą jej po piętach, nic więc dziwnego, że kontakt z mordercą i możliwość zrelacjonowania wydarzeń zanim konkurenci dotrą na miejsce zbrodni, bardzo ją cieszy. Nie wie jednak, że morderca toczy z nią nieuczciwą grę, w której stawką stanie się jej własne życie.

Belinda Bauer daje czytelnikowi kryminał o niecodziennej fabule i dość oryginalnych bohaterach. Niestety, brakuje tu zaskakujących zwrotów i napięcia. Akcja toczy się dość monotonnie, a jednocześnie przewidywalnie. Kolejne morderstwa, relacje na żywo z miejsca zbrodni i nieustająca zabawa w „kotka i myszkę”, czyli pogoń dziennikarki za sensacją oraz mordercy za reporterką. Zaskakujące jest chyba tylko samo zakończenie całej historii, które w odróżnieniu od całej powieści zahacza o zupełnie inny gatunek literacki, a mianowicie science-fiction. Mało realny finał brutalnej serii morderstw rozczarowuje i tak już znudzonego czytelnika.

Martwa jesteś piękna to kryminał pozbawiony emocji i nietrzymający w napięciu. To powieść, którą może i czyta się lekko, łatwo, miejscami nawet przyjemnie, ale jednocześnie jego treść nie pozostaje w pamięci na dłużej.