Wszystkim, którym wydaje się, że raj na ziemi nie istnieje lub znajduje się gdzieś bardzo daleko, polecam wizytę w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Zabawna grupa przyjaciół z nowojorskiego zoo, czyli lew Alex, zebra Marty, hipopotamica Gloria, żyrafa Melman oraz banda przeuroczych pingwinów pod dowództwem Skippera, wybierają się właśnie na Madagaskar. A wraz z nimi, do Afryki płynie teatralna publiczność.

W sobotę, 13 maja odbyła się oficjalna polska prapremiera spektaklu Madagaskar – musicalowa przygoda w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego. I chociaż ten rozśpiewany i roztańczony musical powstał przede wszystkim z myślą o najmłodszej publiczności, podczas przedstawienia doskonale bawią się również ich rodzice, dziadkowie i wszyscy dorośli, którzy lubią przygody z „happy endem”. Psychologowie podkreślają, że w każdym człowieku, bez względu na wiek drzemie cząstka dziecka i ten spektakl  doskonale ją odnajduje.

Wesołą grupę przyjaciół poznajemy w dniu dziesiątych urodzin Marty’ego, który przeżywając kryzys wieku średniego, wciąż zastanawia się nad swoim czarno-białym, a może biało-czarnym ubarwieniem. Z rozmyślań nad tą jakże trudną zagadką wyrywają go Alex, Gloria i Melman, którzy postanowili złożyć jubilatowi urodzinową wizytę. Jak na prawdziwe urodzinowe przyjęcie przystało – jest również tort ze świeczkami. Trzeba tylko pomyśleć życzenie i… życiowa przygoda gotowa! Marty, zafascynowany planami ucieczki przygotowywanymi przez nowojorskie pingwiny, marzy o wolności. Wspólnie ze swoimi przyjaciółmi opuszcza więc swój wybieg i wyrusza na spacer po Manhattanie. Niestety, uciekinierzy szybko zostają złapani, a władze ogrodu zoologicznego karnie wysyłają ich do Afryki. Nie jest to jednak kierunek podróży, który sprawiłby radość uroczym i zimnolubnym pingwinom. Przejmują więc ster i doprowadzają do katastrofy statku, którym płyną. Klatki wypadają za burtę, a zwierzęta lądują  na egzotycznej wyspie, zamieszkanej przez sprytne i niezwykle zwinne lemury, z Królem Julianem na czele, chociaż w poznańskiej wersji musicalu jest to raczej Królowa, w którą wcielają się Oksana Hamerska i Katarzyna Tapek. Trzeba przyznać, że Oksana bawi widzów do łez – i to nie tylko tych najmłodszych. Król Julian w jej wykonaniu jest jednocześnie zabawnie wyniosły, przeuroczy, zwinny, sprytny, a przede wszystkim niezwykle prawdziwy, co w przypadku tej roli nie jest wcale zadaniem łatwym. Jest to absolutnie najlepsza rola w całym spektaklu. Nie oznacza to, że pozostali soliści nie zasługują na uznanie, a nawet zachwyt, ale wydaje się, że ta najmłodsza publiczność z największą niecierpliwością czeka właśnie na Króla Juliana. A kiedy ten pojawia się wreszcie na scenie, dziecięca widownia wpada w uzasadniony zachwyt.

Z tym uczuciem spotkamy się również podczas wszystkich scen zbiorowych. Autorka choreografii, Paulina Andrzejewska po raz kolejny dokonała cudu. Na niedużej poznańskiej scenie buduje taneczne show godne nowojorskiego Broadwayu. Są więc podskoki, wyskoki, przeskoki, a co najważniejsze wszystkie te elementy idealnie się uzupełniają i doskonale współgrają z muzyką. To właśnie taneczna część musicalu powiększa tę naszą małą, pudełkową scenę. Trudne układy choreograficzne doskonale wykonuje nie tylko balet, ale również soliści, dla których nie jest to łatwe zadanie. Bogate, skomplikowane, a jednocześnie naprawdę zachwycające kostiumy zaprojektowane przez Marikę Wojciechowską, nie ułatwiają poruszania się po scenie. Tym większe brawa należą się artystom, którzy w futrzanych i z pewnością nie lekkich strojach, prezentują trudne układy choreograficzne – i robią to z dużą gracją.

Egzotyczny Madagaskar w stolicy Wielkopolski, czyli nowa propozycja Teatru Muzycznego w Poznaniu to rozrywka dla całych rodzin. Prosta historia o przyjaźni zostaje opowiedziana z dystansem i dużym poczuciem humoru, także słownym, za który odpowiedzialni są Marek Robaczewski i Tomasz Robaczewski – autorzy przekładu, przygotowanego specjalnie na zamówienie Teatru Muzycznego w Poznaniu. Spektakl powstał na podstawie pełnometrażowego filmu animowanego o tym samym tytule, który w roku 2005 stał się wielkim przebojem wytwórni DreamWorks. Jestem pewna, że równie dużą popularność zyska musical Teatru Muzycznego w Poznaniu, który tylko w tym roku zagości na scenie kilkadziesiąt razy.

[fot. Piotr Pasieczny Fotobueno]