Taki wstydSylwester roku 2013 właściwie niczym nie różnił się od większości poprzednich przełomów roku. W centrum małego miasteczka nad polskim morzem odbył się koncert, który skupił całą uwagę jego mieszkańców. Na scenie wystąpił między innymi lokalny chór prowadzony przez sympatycznego, przystojnego i bardzo szarmanckiego Jonasza Skalskiego. I chyba w całym Helu nikt nie spodziewał się, że to będzie jego ostatni koncert, a zaledwie kilka minut po północy zostaną odnalezione zwłoki lubianego chórzysty. Śledztwo nie odpowiedziało na pytanie kto zabił, a sprawa szybko utknęła w martwym punkcie. Do czasu, kiedy w Helu pojawili się turyści z Warszawy.

Taki wstyd Joanny Jagiełły to połączenie dobrego kryminału z powieścią obyczajową, ocierającą się o dramat psychologiczny. Kryminalny wątek przeplata się z sagą rodzinną, w której główną bohaterką staje się samotna matka, a właściwie samotne matki. Eliza, Marianna, Zofia, Laura, Maria i Krystyna to kobiety odrzucone przez społeczeństwo, wytykane palcami, obiekty plotek i drwin, nierzadko także przemocy słownej. Wszystkie te kobiety wiąże coś jeszcze – więzy krwi i fatum. Klątwa, która na przestrzeni ponad stu lat nie pozwalała o sobie zapomnieć skazując kolejne młode, samotne matki na odrzucenie.

Ona też została odrzucona, przez męża, którego zdradziła. Nie wisiała nad nią żadna klątwa, nie była też pozbawiona świadomości i sama wpadła w ramiona innego mężczyzny. Poczucie sprawiedliwości nakazywało jej wyznać mężowi prawdę. I to właśnie był koniec ich małżeństwa. Każde z nich poszło w swoją stronę, a jednak nie potrafili o sobie zapomnieć. Marta i Olgierd spotkali się po kilku latach po to, żeby zaaranżować wspólne wakacje. Po krótkim pobycie w Berlinie, zdecydowali się na kolejny wyjazd, nad polskie morze. Miało być romantycznie, bez zobowiązań, wspominania przeszłości i rozmyślania o przyszłości. To miały być zwyczajne dwutygodniowe wakacje, podczas których oboje chcieli zapomnieć o pracy, Warszawie i codzienności. Brutalne morderstwo zmieniło jednak ich plany.

Marta była dziennikarką – nie tylko na co dzień, ale także podczas wakacji. Nie umiała tak po prostu zignorować informacji o zabójstwie lubianego i sympatycznego chórzysty, który osierocił dwójkę małych dzieci. Postanowiła zabawić się w prywatnego detektywa i rozwiązać zagadkę sylwestrowego zabójstwa. Romantyczne wakacje z byłym mężem zamieniły się w pasjonujące i pełne nieoczekiwanych zwrotów śledztwo.

Doskonale prowadzona narracja, mnogość bohaterów, przeplatające się wątki oraz aura tajemniczości unosząca się nad wydarzeniami z przeszłości powodują, że od najnowszej powieści Joanny Jagiełły nie można się oderwać. Taki wstyd jest doskonałą powieścią kryminalno-obyczajową, która wciąga już od pierwszych stron.

Taki wstyd to druga powieść Joanny Jagiełły skierowana do dorosłego odbiorcy. Autorka napisała do tej pory dwie powieści dla młodzieży: Kawa z kardamonem i Czekolada z chili oraz dwie dla dzieci: Oko w oko z diplodokiem i Pamiętnik Czachy. Jest także autorką tomików poetyckich: Moje pierwsze donikąd i Ślady. Dorosły czytelnik miał okazję poznać jej twórczość dzięki autobiograficznej powieści Hotel dla twoich rzeczy. Taki wstyd to kolejna propozycja dla dorosłych, która z pewnością przysporzy autorce wielu sympatyków, zarówno wśród miłośników literatury obyczajowej, jak i kryminałów. Oba gatunki doskonale się uzupełniają tworząc powieść wykraczającą poza proste schematy.