If a window would open fot. Maciej ZakrzewskiJak bardzo my, widzowie, odbiorcy komunikatów medialnych, obserwatorzy, osoby przyjmujące zewnętrzne przekazy, narażeni jesteśmy na manipulację, odgórne sterowanie i tzw. „pranie mózgów”? Jak wiele informacji przyjmujemy bezkrytycznie, biorąc za pewnik i rzecz oczywistą to, co dobiega do nas ze szklanego ekranu, fal radiowych czy internetowej rzeczywistości? Postawienie takich pytań sprowokowało przedstawienie If a window would open portugalskiej grupy Mundo Perfeito.

Reżyserem przewrotnego spektaklu jest Tiago Rodrigues – jedna z najistotniejszych postaci dla młodego portugalskiego teatru. Od 2003 roku tworzy w ramach założonego wraz z Magdą Bizzaro Mundo Perfeito, zajmującego się produkcją własnych spektakli, promocją portugalskiej dramaturgii i współpracą z artystami zagranicznymi.

If a window would open w sposób bardzo bezpośredni odwołuje się do tematyki mediów, co znajduje swoje odbicie w samej formie spektaklu. Na rzutniku wyświetlany jest serwis informacyjny, na scenie natomiast siedzą aktorzy i podkładają głos pod wyciszone wypowiedzi dziennikarzy i wszystkich osób występujących w materiałach filmowych. Efektem są niezwykle zabawne, abstrakcyjne treści wypowiadane w sposób naturalny, beznamiętny, z typowo dziennikarską manierą. Pomimo iż przedstawiony tekst jest popisem błyskotliwego i trafnego poczucia humoru, wyłaniające się z tej słowno-wizualnej konfrontacji przesłanie zabawne nie jest. Podjęty został bowiem, jakże aktualny motyw medialnej manipulacji, granic, jakich może ona sięgać, a może nawet ich braku, oraz swoistego komunikacyjnego Matrixa, w którym przyszło nam żyć.

Portugalczycy podjęli także temat kryzysu języka, który w niesłychanie zabawny sposób przedstawiony był w pastiszu dziennikarskiej narracji.  Ukazane zostały problemy komunikacji we współczesnym, przeładowanym informacjami świecie oraz milczenie i cisza, które zdają się być czymś, co dziś absolutnie nie ma racji bytu. Czy w świecie, który charakteryzuje i napędza słowo, komunikat, informacja zamilknięcie może pozostać czymś naturalnym, potrzebnym, nie wprowadzającym społeczeństwa w konsternację?

Ciekawym elementem spektaklu, określonym przez aktorów jako przerwa reklamowa w informacyjnej audycji, jest… rozdawanie jogurtów. Każdy z nich nazwany zostaje indywidulaną cechą charakteru, a po ich każdorazowym odczytaniu widzowie otrzymują od aktorów tę wybraną przez i dla siebie. W ten sposób komentowane w spektaklu tworzenie nierealnej, sztucznej rzeczywistości, żonglowanie typowo medialnymi chwytami marketingowymi, wychodzą poza granice sztuki, odgrywania i udawania, i w sposób bardzo namacalny wkraczają do rzeczywistego, realnego tu i teraz.

[fot. Maciej Zakrzewski]