Koncert Imany, który odbył się 16 kwietnia w poznańskiej Sali Ziemi poprzedził występ niezwykle uzdolnionego muzyka Faada Freddy. Artysta pochodzi z Senegalu, gdzie rozpoczynał swoją karierę muzyczną grając i śpiewając na ulicach Dakaru. Z puszek po napojach budował gitarę, aby móc zrealizować najskrytsze marzenie, jakim była kariera wokalisty. Udało mu się. Razem z przyjaciółmi założył zespół Daara J, z którym występował na największych scenach muzycznych światach.

Obecnie koncentruje się na występach solowych. Trasa koncertowa z Imany jest formą promocji debiutanckiej płyty artysty, która ukaże się w sprzedaży już we wrześniu. Wszystkie piosenki muzyk nagrał wyłącznie przy użyciu własnego głosu, a za gamę instrumentów posłużyło mu własne ciało. Na płycie można również usłyszeć dwie wokalistki, Imany oraz Wasis Diop, które wystąpiły w chórku.

Półgodzinny recital Fraada Freddy stał się nie tylko magiczną, muzyczną zapowiedzią wspaniałych występów Imany, ale przede wszystkim był to pokaz niezwykłych umiejętności wokalnych artysty. Przy akompaniamencie gitary akustycznej, Faada zaprezentował soul’owe ballady, które stylistycznie nawiązywały do tradycyjnej muzyki afrykańskiej. Wystarczyło zamknąć oczy, by przenieść się na zatłoczone ulice Dakaru, poczuć palące słońce i zobaczyć mieszkańców miasta, którzy siedząc w cieniu wielkiego drzewa, rozmawiają o życiu. Występ Faada Freddy przenosił w sam środek Afryki. Niezwykle mocny i głęboki głos wokalisty, a także melancholijny nastrój jego piosenek zadziałały jak najdoskonalszy balsam dla duszy przynosząc ukojenie i odprężenie.

Imany, która ma już w Polsce swoich wiernych fanów, to z kolei niezwykle duża dawka pozytywnej energii. Wokalistka bawi się na scenie. Podczas każdego z jej występów można zauważyć, że to co robi, sprawia jej ogromną radość. Radość, którą w doskonały sposób potrafi przekazać publiczności. Ta poznańska –  śpiewała i tańczyła razem z artystką, dzieląc się energią od prawej strony sali do lewej i z powrotem. Radość płynąca od Imany udzieliła się naprawdę wszystkim zgromadzonym w Sali Ziemi.

Wokalistka pochodząca z Komorów, dysponuje silnym, soul’owym głosem,a każdy swój koncert przeobraża we wspaniałe widowisko muzyczno – taneczne. Spokojne, melancholijne i smutne w swoim przekazie piosenki wywołują drżenie serca i duszy. Podczas wtorkowego występu, nie zabrakło największych przebojów artystki: You will never know, Slow Down czy Shape of a Broken Heart. Podczas koncertu artystka nawiązała również do wielkich przebojów światowej muzyki popularnej. Wśród zaśpiewanych cover’ów znalazły się zarówno Mercedes Benz charyzmatycznej Janis Joplin, jak i kompilacja „Ready or not” z repertuaru nieistniejącej już grupy Fugees oraz Sign your name Terency Trent D’Arby’ego. Największe wrażenie wywarł utwór Bohemian Rapsody zespołu Queen, który oprócz tego, że został wspaniale wyśpiewany, to pokazał również niezwykłe możliwości muzyków towarzyszących wokalistce na scenie. Perkusja, gitara basowa oraz akustyczna, a także wiolonczele wykonały, a właściwie zaśpiewały, utwór w sposób niezwykle magiczny, a jednocześnie podniosły.

Radość z bycia na scenie, radość ze śpiewania, a także radość ze wspólnej zabawy z publicznością udzieliły się wszystkim, którzy postanowili spędzić wtorkowy wieczór w Sali Ziemi Międzynarodowych Targów Poznańskich. Niezwykła dawka pozytywnej energii, którą można było czerpać od Imany, sprawiły, że koncert tej artystki na długo zapadnie w pamięć poznańskiej publiczności.

Wszystkich, którzy nie mają pewności, czy warto uczestniczyć w koncercie Imany, zachęcamy do zakupu biletów. Wokalistka planuje w Polsce jeszcze tylko dwa występy.  17,4,2013 będzie można ją zobaczyć i usłyszeć w Gdyni, a dzień później (18,4,2013) zagra w Warszawie. Na oba koncerty serdecznie zapraszamy.