On jeden i one trzy, czyli Paweł Izdebski i jego gitary: klasyczna, elektryczna i ukulele zagościli w niedzielne popołudnie na scenie klubu Blue Note. Nie zawiodła również poznańska publiczność, która wypełniła wszystkie miejsca siedzące i nie ma w tym nic dziwnego. Był to absolutnie wyjątkowy i niezapomniany koncert, który uczestnicy jeszcze długo będą wspominać.

Paweł Izdebski to utalentowany artysta o charyzmatycznym i niecodziennym głosie, którym balansuje pomiędzy spokojną, wręcz poetycko wykonaną balladą a mocnym, rockowym śpiewaniem. To również artysta z ogromnym poczuciem humoru i dużym dystansem do samego siebie, czym bardzo szybko zjednuje sobie publiczność, nawet tę  najbardziej wymagającą. Paweł to także artysta o wszechstronnych zainteresowaniach muzycznych, co sprawia, że jego koncerty są niezwykle trudne do zaklasyfikowania. Ucieka gatunkom, poruszając się gdzieś pomiędzy tym, co dobrze znane, a tym, co obce, nowatorskie i zaskakujące. Wszystko to sprawia, że koncerty Pawła nie są nudne, a sam artysta jest bardzo prawdziwy i jednocześnie niezwykle skromny, a to zawsze podbija serca publiczności. I nie inaczej było w niedzielne popołudnie w stolicy Wielkopolski.

Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał w Gminnym Ośrodku Kultury w Wiązownie, skąd pochodzi. Ogromny wkład w rozwój muzyczny Pawła miał Roman Sadowski, który zaszczepił w nim miłość do gitary i muzyki bluesowej. Pod jego okiem został laureatem wielu konkursów piosenek, między innymi Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki im. Jarosława Kukulskiego. Był uczestnikiem telewizyjnego show Bitwa na Głosy, w którym reprezentował drużynę Natalii i Pauliny Przybysz. Występował podczas Rawa Blues Festival i na Międzynarodowym Festiwalu FAMA. Jest solistą znanego i lubianego Studia Accantus, a także solistą w musicalu Once, wystawianego w Teatrze Muzycznym Roma.

Poznański występ był autorską wycieczką po gatunkach, dźwiękach, rytmach i piosenkach, które tkwią w bogatej duszy Pawła Izdebskiego. Nie zabrakło spokojnych ballad, inspirowanych własnymi przeżyciami, muzyki serialowej, a nawet bajkowej, utworów z pogranicza folk, country i rock, a także bluesowych kołysanek czy przebojów musicalowych. Publiczność, z dużym entuzjazmem przyjęła piosenkę z serialu Przyjaciele czy utwór zwiastujący kolejny odcinek niezapomnianej dobranocki Gumisie. Uśmiech na twarzach słuchaczy wywołał cover przeboju Przez twe oczy zielone, który zna i śpiewa – chociaż się do tego nie przyznaje – cała Polska. W Poznaniu wybrzmiał w autorskiej – mocno sentymentalnej, a jednocześnie odrobinę rockowej, alternatywnej wersji, czym wzbudził sympatię słuchaczy. 

Najcenniejsze były jednak utwory autorskie, którymi Paweł określa własną drogę muzyczną, a ta jest niezwykle bogata i szeroka pod względem gatunkowym. Jest również pełna refleksji w warstwie tekstowej, inspirowana własnymi emocjami, porażkami i sukcesami. Tych ostatnich z pewnością jest przed Pawłem jeszcze bardzo wiele, bo rzadko spotyka się na polskim rynku muzycznym tak zdolnych, a jednocześnie prawdziwych i skromnych artystów.

[fot. Michał Porada]