8 kwietnia przydana Międzynarodowy Dzień Romów ustanowiony w 1990, podczas IV Kongresu Międzynarodowego Związku Romskiego. Święto to upamiętnia jednocześnie Pierwszy Światowy Kongres Romów, w Orpington pod Londynem, który odbył się 8 kwietnia 1971 roku. Tego też dnia w Muzeum Etnograficznym w Poznaniu odbył się wernisaż wystawy Romowie ≠ Cyganie.

Romowie to obecnie najliczniejsza, a zarazem najbardziej dyskryminowana mniejszość w Europie. Stanowią grupę wyraźnie wyróżniającą się wśród mieszkańców miast, w których się osiedlają. Nie sposób nie zauważyć ich żebrzących na ulicach, pod centrami handlowymi, czy przed kościołami. Spotykamy ich podczas zakupów i w szpitalach, które odwiedzają zawsze całymi rodzinami, robiąc przy tym dużo hałasu, czym zwracają na siebie uwagę innych. Jednocześnie podziwiamy ich taniec, zachwycamy się barwnymi strojami, kochamy ich muzykę. Dlaczego więc, mimo wszystko, wiąż pozostają jakby „niewidzialni”?

Wystawa w Muzeum Etnograficznym w Poznaniu nie pokazuje kim jest Rom, jak wygląda i czym się zajmuje na co dzień, bo przecież na tak postawione pytania nie ma odpowiedzi. To trochę tak, jakby próbować zdefiniować jednym zdaniem mieszkańca Europy – kim jest, skąd pochodzi, jaką ma kulturę, folklor i jak spędza wolny czas?

Zadaniem tej wystawy jest przede wszystkim złamanie stereotypów, które definiują Cygana dość jednoznacznie – jako nieuczciwego, orientalnego przybysza z daleka, złodzieja i żebraka, któremu nie chce się pracować, mówiącego własnym, dziwnym językiem. Spotkany na ulicy czy w autobusie najczęściej wzbudza strach. Ileż to razy widząc Cygana wchodzącego z akordeonem do tramwaju czy autobusy, łapiemy za torebkę albo wsadzamy ręce w kieszenie kurtki, żeby przypadkiem nie zostać okradzionym?! Z takim obrazem Roma nie godzi się najnowsza wystawa w poznańskim Muzeum Etnograficznym, bo przecież Rom czy Cygan to przede wszystkim człowiek.

W jednej sali wystawowej zebrano wszystko to, co wiemy i czego nie wiemy o mniejszości etnicznej, która swoją długą wędrówką do Europy rozpoczęła nad Gangesem już w XIII wieku. Są więc na wystawie porcelanowe figurki przedstawiające tańczące Cyganki w długich sukniach mieniących się wszystkimi barwami. Są też zdjęcia z lat 60. minionego stulecia, na których dostrzeżemy wędrujące tabory, na bazie których powstał romantyczny obraz Roma wolnego, przeciwstawiającego się wszelkim nakazom, zakazom i normom społecznym. Jest też w Muzeum Cyganka, „która prawdę ci powie” i jeszcze Cygan – siedzący dumnie przy palenisku z młotkiem w dłoniach. A jednak „o romskiej kulturze nie wiemy nic. Posługujemy się wyłącznie wyobrażeniami na jej temat, które sami tworzymy” – jak głosi napis na wystawie.

Wszystko, co funkcjonuje w ogólnej świadomości to obraz powstały na bazie fragmentów zaobserwowanej, co nie znaczy, że zrozumiałej kultury. Wystawa Romowie ≠ Cyganie prezentowana w Muzeum Etnograficznym w Poznaniu pokazuje stereotypowy obraz mniejszości romskiej, który zostaje zestawiony z naszą niewiedzą, a nawet ignorancją wobec społeczności, która od wielu lat żyje obok nas. Czerwone komentarze rzucające się w oczy zwiedzających to nie tylko ciekawy zamysł zwrócenia uwagi na fakt, jak niewiele wiemy o Romach, ale również motywacja psychologiczna do tego, aby chcieć dowiedzieć się więcej.

Czy wystawa pozwala zgłębić kulturę romską, czy tylko daje obraz naszej niewiedzy? Z pewnością nie wyczerpuje ona tematu, ale nie taki był zamysł kuratora, Witolda Przewoźnego. Wystawa ma przede wszystkim zwracać uwagę na obecność Romów w przestrzeni miast europejskich. Jednocześnie, poprzez krótkie komentarze na temat bogatej, różnorodnej i barwnej kultury romskiej, wystawa zaprasza do odkrywania tego tajemniczego, całkiem odmiennego świata, który w poznańskim Muzeum będzie gościł do 17 września.

Wystawie Romowie ≠ Cyganie towarzyszą pokazy tańca cygańskiego, warsztaty, wykłady i prezentacje filmowe.

[fot. M. Łuczkowska]