W niedzielę wieczorem zakończyła się 10. edycja Poznań Ice Festival. Najlepszymi rzeźbiarzami w lodzie okazali się Kanadyjczycy. Kto jeszcze nie miał okazji zobaczyć lodowych arcydzieł na własne oczy, powinien się pospieszyć. Ciepłe dni oraz promienie słoneczne powodują szybkie topnienie lodowych rzeźb.

Na Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej składają się dwie konkurencje: Speed Ice Carving, czyli odtworzenie w lodzie przygotowanego przez organizatorów  wzoru oraz Konkursu Głównego. W sobotę odbył się konkurs indywidualny, a najlepszym rzeźbiarzem na czas okazał się Kanadyjczyk, Ross Baisas. Na podium stanęli również reprezentant Japonii, Yoshihito Kosaka oraz Francuz, Samuel Girault.

W niedzielę, 13 grudnia dwanaście dwuosobowych zespołów, mających do dyspozycji kilkanaście ton lodu tworzyło rzeźby według własnego projektu. Podobnie jak w ubiegłym roku, główną nagrodę zdobyli bracia z Kanady – Antonio i Ross Baisas za rzeźbę anioła. Drugie miejsce zajął duet polsko-francuski, Michał Mizuła i Samuel Girault, a trzecie miejsce przyznano Kavinowi Ashe i Suguru Kanbayashi z Kanady.

Festiwalowi towarzyszyło zimowe miasteczko – WinterCamp City, które powstało na Dziedzińcu Urzędu Miasta. Dużą popularnością cieszyły się spotkania z himalaistami, wspinaczka na ściance lodowej oraz wystawa zdjęć prezentująca Polskie Parki Narodowe.

Kolejna edycja Festiwalu Rzeźby Lodowej już za rok.