Woman to debiutancki krążek grupy Rhye, która pojawiła się na scenie na początku 2012 roku. Przez długi czas był to jeden z najbardziej tajemniczych zespołów w historii muzyki popularnej. Nie wiadomo było, kim są artyści biorący udział w projekcie. Kiedy wreszcie postanowili ujawnić swoją tożsamość, okazało się, że są to dobrze znani muzycy. W skład projektu Rhye wchodzą bowiem Mike Milosh (Kanadyjczyk znany jako Milosh) i duński producent Robin Hannibal. Obaj są doskonale znani w kręgach muzyki elektronicznej. Obu artystów połączyła miłość do muzyki filmowej oraz do muzyki soul z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Fascynacje te doskonale słychać na debiutanckim albumie Woman.

Mimo ujawnienia swoich nazwisk członkowie projektu Rhye pozostają dość tajemniczy. Nie występują w telewizji, nie udzielają wywiadów i dość niechętnie pozują do zdjęć. Swoje zachowanie uzasadniają tym, że zależy im, aby ich muzyka nie była odbierana przez wygląd członków zespołu. Trzymają się z dala od mediów i pozostają w cieniu piosenek, które znalazły się na płycie.

Ich muzyka intryguje tym bardziej, że wokal słyszany na płycie wydaje się należeć do kobiety. Do kobiety, której do tej pory nikt nie widział i której zespół nigdy nie ujawnił. Okazuje się jednak, że wszystkie utwory na płycie Woman śpiewa Mike Milosh. Sam muzyk mówi, że nigdy do tej pory nie myślał o swoim głosie jako o kobiecym. Jest po prostu delikatny i być może dlatego bywa odbierany myląco.

Na debiutanckiej płycie znalazło się dziesięć utworów, które odzwierciedlają zainteresowania muzyczne artystów. Mocno słyszalna jest fascynacja brytyjską wokalistką urodzoną w Nigerii, Sade.

Cała płyta jest dość spokojna i melancholijna. Idealna do słuchania podczas uroczystej, romantycznej kolacji w towarzystwie nie tylko pięknej kobiety, ale również przy lampce czerwonego wina.