Jeszcze razPod koniec lat 80., w jednym ze swoich przebojów, Urszula Sipińska pytała Gdzie ten świat utracony, Gdzie ten świat, świat szalony, Dziwny świat wspaniałych sześćdziesiątych lat, Lat przetańczonych – Zapamiętania wart*? I chociaż od tamtej pory minęło prawie trzydzieści lat, właśnie znalazłam odpowiedź. Pomocną okazała się nowa płyta zespołu Czerwone Gitary, która w pełni oddaje klimat szalonych i tanecznych lat 60-tych.

Grupa Czerwone Gitary powstała w styczniu 1965 roku, a więc nietrudno policzyć, że w tym roku świętuje jubileusz 50-lecia pracy artystycznej. Z tej też okazji, na rynku pojawiło się całkiem nowe, muzyczne wydawnictwo, którym artyści udowadniają, że nie zamierzają jeszcze odchodzić na emeryturę. Nawet jeśli byłaby ona w pełni zasłużona, to z pewnością niczym nieuzasadniona. Nowa płyta tylko potwierdza doskonałą formę muzyków, którzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i postanowili zamknąć się w studiu nagraniowym jeszcze raz. Dzięki temu powstał mocno rock’n’rollowy, trochę bluesowy, delikatnie rockowy i przyprawiony brzmieniem country, album.

Wymykająca się jednemu gatunkowi płyta zadowoli każdego fana Czerwonych Gitar, bez względu na wiek i znajomość długiej dyskografii zespołu. Młodsi miłośnicy odnajdą tutaj całkiem sporą dawkę dobrej, melodyjnej muzyki z pogranicza pop i rock. Ci starsi, którym piosenki zespołu towarzyszą od lat 60., poczują charakterystyczne brzmienie zespołu, które pomimo upływającego czasu, pozostaje niezmienne. Wciąż granicę wyznaczają trzy, czasem cztery gitary i perkusja, której, niezmiennym od 50 lat, mistrzem pozostaje Jerzy Skrzypczyk.

Jeszcze raz to aż piętnaście całkiem nowych utworów, które zachowując charakterystyczne dla zespołu brzmienie sprzed lat, są jednocześnie bardzo współczesne. Niekwestionowaną perełką jest piosenka Samotny Cygan, której autorem tekstu i muzyki jest nieżyjący od 34 lat, Krzysztof Klenczon. Aż trudno uwierzyć, że ta romantyczna i pełna tęsknoty ballada przez tak długi czas nie ujrzała światła dziennego, a przynajmniej nie została nagrana na żadnym wcześniejszym albumie zespołu.

Utworami zapowiadającymi nową płytę grupy są tytułowy Jeszcze raz, pierwszy raz oraz Czerwona Gitara. Oba utrzymane w klimacie melodyjnego pop rocka, podobnie jak piosenki Gwiezdny rejs czy Trochę przed wieczorem. Więcej rock’n’rolla i gitarowego pazura słuchacz odnajdzie w utworach Coś przepadło i Ty jeszcze nie wiesz. Dzięki takim instrumentom jak banjo czy mandolina na nowym albumie Czerwonych Gitar można także poczuć się jak kowboj na dzikim zachodzie – a to za sprawą piosenek Te dwie chwile i Raz lepiej, raz gorzej. Rock’n’roll doprawiony muzyką country  sprawia, że oba utwory są nie tylko melodyjne, ale także idealne do tańca. Humorystyczny repertuar zespołu, zapoczątkowany już półwieku temu takimi utworami jak Pluszowe niedźwiadki czy Byczek Fernando kontynuuje piosenka autorstwa Jerzego Koseli, Kocham dwie dziewczyny. Całość płyty dopełniają spokojniejsze ballady – Czerwona gitara, Tak jak wtedy, Lecz tylko na chwilę.

Czerwone Gitary po raz kolejny udowodniły, że do nagrania melodyjnego, tanecznego i wartego posłuchania albumu nie są potrzebne wyjątkowa uroda, nagość na scenie i setki godzin spędzone w studiu nagraniowym. Wystarczy talent, piękny głos, kilka niekoniecznie czerwonych gitar i dźwięki płynące prosto z serca. Jeszcze raz to 15 piosenek prawdziwych, przyjemnych dla ucha i zachęcających do tańca. Przy piosenkach Jeszcze raz, pierwszy raz, Coś przepadło, Wezmę cię ze sobą, Raz lepiej, raz gorzej, Ty jeszcze nie wiesz  nogi same rwą się na parkiet.

– Dla mnie ta płyta to powrót do czasów mojej młodości, przypomnienie najpiękniejszych lat, kiedy na koncertach się po prostu tańczyło, a w powietrzu fruwały marynarki – tak o albumie Jeszcze raz mówi nam jeden z fanów zespołu, któremu muzyka Czerwonych Gitar towarzyszy już od 50 lat.

To chyba najtrafniejsza recenzja płyty Jeszcze raz, która jest sentymentalna, melodyjna, a jednocześnie bardzo współczesna i taneczna.

* Urszula Sipińska Gdzie ten świat 60-tych lat z albumu Nie zapomniałam… wydanego w roku 1988