12 lipca na świecie, a 16 lipca w Polsce swoją premierę miał nowy album amerykańskiej wokalistki, autorki tekstów i pianistki, Sary Bareilles. Wokalistka urodzona w 1979 roku w stanie Kalifornia, swoją sceniczną drogę rozpoczęła już w czasach szkoły średniej. Była członkiem chóru oraz szkolnego teatru, gdzie wystawiała własne musicale. W czasie studiów na Uniwersytecie Kalifornijskim  w Los Angeles dołączyła do studenckiego zespołu a capella. Po zakończeniu nauki Sara śpiewała w lokalnych klubach i barach. Jej pierwszy album zatytułowany Careful Confessions ukazał się na rynku w styczniu 2004 roku. Ale prawdziwym przełomem w jej karierze muzycznej okazał się rok 2007, kiedy wyruszyła w trasę koncertową z dobrze znanymi artystami – Miką, Jamesem Bluntem oraz zespołem Maroon 5. W tym samym roku podpisała kontrakt z dużą wytwórnią płytową, która wydała album Little Voice. W promocji krążka pomogła branża reklamowa – piosenka Love Song została wykorzystana w reklamie popularnego serwisu Rhapsody, dzięki czemu Sara podniosła swoje notowania na listach przebojów. 14 lutego 2008 roku album Little Voice zyskał status złotej płyty.

The Blessed Unrest, który ukazał się na rynku w połowie lipca 2013 roku jest już czwartym studyjnym albumem artystki. Przy jej powstawaniu pracowali znakomici nowojorscy producenci – John O’Mahony (współpracował z Coldplay), Kurt Uenala (wsp. z Depeche Mode), Mark Endert (wsp. z Maroon 5, Fioną Apple) i Eric Rosse (wsp. z Tori Amos). Singlami promującymi nowy krążek są piosenka Brave oraz melancholijny utwór Manhatttan.

Na płycie znalazło się dwanaście melodyjnych piosenek, które nie tylko szybko wpadają w ucho, ale są łatwe do zanucenia. Wydawać by się  mogło, że płyta wpisująca się w nurt muzyki określanej mianem melodyjnego lub inteligentnego popu, nie ma szans na sukces. W ostatnich latach panuje bowiem przekonanie, że ambitna płyta musi zawierać skomplikowaną i trudną do zapamiętania warstwę muzyczną, popisy wokalne oraz całą gamę tzw. ozdobników. W takim zestawieniu nowy album Sary wydaje się być po prostu nudny. Z drugiej jednak strony coraz więcej słuchaczy tęskni za prostymi melodiami, które dają się łatwo zapamiętać.

Warto zwrócić uwagę na warstwę tekstową piosenek. Nie są to proste piosenki o miłości, wakacyjnych romansach, czy kłopotach sercowych, ale są to teksty odważne, zmuszające do refleksji. Wspomniany wcześniej Brave jest piosenką o wolności słowa oraz o wolności przekonań każdego człowieka. Nawołuje do otwartego wygłaszania poglądów, do porzucenia życia w klatce i w strachu przed posiadaniem własnego zdania. Nowa płyta The Blessed Unrest udowadnia, że Sara jest nie tylko zdolną wokalistką, ale również doskonałą autorką tekstów, zwracającą uwagę na problemy współczesnego świata.

Moim zdaniem płyta The Blessed Unrest ma ogromne szanse na sukces. Jest bowiem nie tylko ambitna w warstwie tekstowej, ale odpowiada na tęsknotę słuchaczy za łatwą i ładną melodią.