Konyar, Budapeszt, Paryż, Ruś Zakarpacka, Ukraina i Nowy Jork. Wszystkie te miejsca łączy postać Andrasa Lévy’iego, młodego Węgra żydowskiego pochodzenia. Rok 1937 przynosi ze sobą duże zmiany w życiu chłopaka. Opuszcza rodzinne strony i wyrusza w daleką podróż do Paryża. Mimo obaw i oporów, które towarzyszą rozstaniu z rodzicami i braćmi: Tiborem i Mátyásem, wie, że wyjazd jest dla niego szansą. Szansą na zrealizowanie marzeń. Szansą, którą otrzymał od losu. Tuż przed wyjazdem spotyka się z rodziną Hász, która przekazuje mu tajemniczy list adresowany do C. Morgenstern.

Kilka tygodni później tajemniczy adresat okazuje się uroczą, trzydziestoletnią Klarą Morgenstern, nauczycielką baletu. Andras już od pierwszego spotkania jest oczarowany młodą Węgierką, od piętnastu lat mieszkającą w Paryżu. Mimo dzielących ich różnic, nawiązują namiętny romans. Ona jest dojrzałą kobietą, samotną matką wychowującą dorastającą córkę, on jest studentem architektury. I chociaż oboje mają świadomość, że ich miłość nie ma szans na przetrwanie, nie potrafią żyć bez siebie.

Pewnego dnia Klara wyjawia Andrasowi swoją mroczną tajemnicę sprzed piętnastu lat. Ale to, co wydarzyło się na Węgrzech tuż przed wyjazdem, a właściwie przed ucieczką Klary do Francji, nie zmienia uczuć chłopaka. Oświadcza się nauczycielce baletu, a ta zgadza się zostać jego żoną. Niestety, los ma dla nich inne plany.

Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej, oboje wracają do Budapesztu. Andras, z racji swojego żydowskiego pochodzenia, trafia do obozów pracy przymusowej. Jest skazany na nadludzką, ciężką pracę, na zimno, na głód. Śmierć staje się jego powszednim towarzyszem. Jedyne, co trzyma go przy życiu to nadzieja na powrót do domu, do Klary i do ich syna, Tamasa. Czy ta nadzieja pozwoli mu przetrwać wojnę? Czy miłość, która mimo wielu przeciwności połączyła Klarę i Andrasa będzie miała szansę na spełnienie?

Niewidzialny most jest powieścią o miłości wystawionej na ciężką próbę, o żydowskiej rodzinie walczącej o przetrwanie w czasach wyjątkowo im nieprzychylnych, o przyjaźni, której nie są straszne żadne przeciwności losu, a także o niezwykłej więzi, która łączy trzech braci. Niestety, druga wojna światowa nie była dla nich łaskawa.

Julie Orringer w sposób bardzo realistyczny, a miejscami nawet brutalny, przedstawia życie w Węgierskich Batalionach Pracy. Obraz jest tym bardziej przerażający, że zostaje zestawiony z beztroskim życiem artystów przedwojennego Paryża. Niedzielne obiady, spotkania w teatrze, spacery po zabytkowych częściach miasta i zachwyt nad detalami architektury francuskich twórców staje się dla Andrasa nierealnym snem. Przebywając w obozie pracy marzy o swoim dawnym życiu, chociaż zaczyna się głęboko zastanawiać nad tym, czy to naprawdę było jego życie? Może wszystko, co przydarzyło mu się w Paryżu było tylko snem? Niezwykle pięknym snem, ale jednak dalekim od rzeczywistości.

Życie Andrasa Lévy’iego i jego najbliższych ukazuje obraz społeczeństwa żydowskiego we Francji stojącej u progu drugiej wojny światowej, w której nie brakuje nacjonalistycznych poglądów. Nie brakowało ich także na Węgrzech, które były sojusznikami Hitlera. Paradoks polegał na tym, że Węgrzy pochodzenia żydowskiego z dnia na dzień utracili węgierskie obywatelstwo i stali się wyłącznie Żydami. Wielu z nich niestety nie dotrwało do końca wojny, a przecież walczyli jako sojusznik, a nie jako wróg.