dialogi_zwierzatPozornymi bohaterami książki są Kiki, kot rasy kartuskiej oraz Toby, buldożek francuski. Oba zwierzaki nie mogą bez siebie żyć. Razem uczą się życia i wspólnie o tym życiu rozmawiają. Ich długie pogawędki skłaniają do refleksji nad przemijaniem, nad sensem istnienia, a także nad przyjaźnią i miłością. Głównymi bohaterami tych opowieści, a także całej książki, stają się ich właściciele, czyli Ona i On. Ona to ulubienica buldożka, który nie spuszcza swej Pani z oka nawet na chwilę. Kiedy jest chora godzinami czuwa przy jej łóżku upominając swego czworonożnego przyjaciela, że zachowuje się zbyt głośno. Z kolei Kiki upodobał sobie na przyjaciela swego Pana, który całe dnie spędza przy biurku i zakreśla kolejne kartki czarnym atramentem. Niewiele się porusza, a kiedy to robi, to tylko po to, aby wygodnie ułożyć się na kanapie, w czym zawsze towarzyszy mu kot.

Ona to łagodna z pozoru, nie mająca zmartwień i właściwie żadnych obowiązków kobieta ceniąca sobie spokojne, wiejskie życie. On z kolei jest zapatrzonym w siebie mężczyzną, któremu życie upływa na tworzeniu. Pisanie pochłania go bez reszty, zajmuje mu cały wolny czas, którego nie starcza już dla życia rodzinnego. Właściwie Ona i On prowadzą wspólne, lecz osobne życie. Z tego punktu widzenia książka Colette zdaje się być autobiografią, momentem przełomowym w życiu autorki. Pisanie „Dialogów zwierząt” było dla niej samej formą terapii, która miała na celu uwolnienie jej spod skrzydeł pierwszego męża, Willy’ego. Willy był znanym i szanowanym w Paryżu krytykiem muzycznym, który całe dnie spędzał poza domem. Nieustannie goszcząc na paryskich salonach, był obiektem westchnień wielu młodych Francuzek. Podczas gdy jego żona spędzała samotnie dni i wieczory, on nie stronił od towarzystwa młodych, i bynajmniej nie cnotliwych dam. Jednocześnie zmuszał Colette do pisania serii powieści o Klaudynie, które wydawał pod własnym nazwiskiem. Młoda autorka powoli dojrzewała do roli rozwódki. Miała dość męża – tyrana, który nie pozwalał jej absolutnie na nic. Dialogi zwierząt powstały w 1904 roku, zaledwie rok przed odejściem od męża i niewątpliwie przyczyniły się do rozpadu małżeństwa Colette. Dały autorce siłę i wiarę w siebie, których tak bardzo wówczas potrzebowała.

Dialogi zwierząt to krótka opowieść o życiu. Czworonożni przyjaciele w swoich rozmowach podejmują z pozoru beztroskie tematy. Opowiadają o spacerach po wiejskich polach, o burzy, o lenistwie, o miłości jaką darzą swoich właścicieli. Opowieści te mają jednak dużo głębszy sens i stanowią filozoficzne rozważania o przemijaniu, uczuciach, związkach międzyludzkich, a nawet poszukują sensu życia.  Czy problemy poruszane w Dialogach zwierząt są nadal aktualne? Czy po ponad stu latach, jakie minęły od napisania książki przez Colette, refleksje czworonożnych przyjaciół są nadal trafne i słuszne? Zachęcam do lektury.