Renata PrzemykPod względem akustycznym, nie był to najlepszy koncert Renaty Przemyk w Poznaniu w przeciągu ostatnich kilku lat. Co nie oznacza, że czwartkowy występ artystki był zły i godny zapomnienia. Wręcz przeciwnie – już od pierwszych dźwięków akordeonu publiczność dała się ponieść muzyce, a długie brawa na stojąco tylko potwierdzają, że wierne grono fanów potrafi dostrzec piękno tekstów i ogromny talent, pomimo niedoskonałości akustyka.

Są takie utwory, a nawet całe albumy, które pomimo upływu czasu, wciąż zachwycają i wzruszają publiczność. Do takich wyjątkowych płyt z pewnością należy Ya Hozna Renaty Przemyk, wydana niemal trzydzieści lat temu. O wyjątkowości tego albumu zadecydowało przynajmniej kilka czynników: doskonałe, mocne i pełne wrażliwości poetyckie teksty autorstwa Sławomira Wolskiego, rockowe brzmienie, a także wyjątkowy głos Renaty Przemyk. Nie można również zapomnieć o charakterystycznym dla całej twórczości wokalistki, akordeonie. To właśnie jego brzmienie, obok urzekającego, porywającego i mocnego głosu samej artystki, decyduje o oryginalności i wyjątkowości Renaty Przemyk na polskiej scenie muzycznej.

Już od pierwszego albumu Ya Hozna wydanego w 1990 roku, wokalistka zachwyca publiczność. Naszpikowana przebojami: Babę zesłał Bóg, Kochaj mnie jak wariat, Tańczę na stole czy Tortury płyta, okazała się jednym z najbardziej spektakularnych debiutów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Czwartkowy koncert w Poznaniu przypomniał te wciąż dobrze znane przez fanów Renaty Przemyk, utwory. Występ w Blue Note Jazz Club był częścią trasy poświęconej debiutanckiemu albumowi. Poznański koncert uzupełniły największe przeboje artystki pochodzące z późniejszych albumów. Publiczność wspólnie odśpiewała takie utwory jak chociażby: Kochana, Zero (Odkochaj nas), Jakby nie miało być czy Odjazd.

Publiczność bawiąca się w czwartkowy wieczór na koncercie Renaty Przemyk, nie kryła zachwytu. Nawet jeśli akustyk nie do końca dał sobie radę z wyciągnięciem wokalu ponad dźwięki gitar, perkusji oraz akordeonu, fani nie zawiedli, bawiąc się i śpiewając największe przeboje wspólnie z artystką.