22 stycznia Krzysztof Zalewski wystąpi w poznańskim klubie Blue Note. Artysta będzie promował swój najnowszy album zatytułowany Złoto. Koncert rozpocznie się o godzinie 19:00.

Krzysztof Zalewski Złoto

W pewnym sensie nowy album Krzysztofa Zalewskiego zrodził się z potrzeby jak najczęstszego kontaktu z publicznością. Promując swój poprzedni album – Zelig – wokalista chciał grać jak najczęściej, wszędzie i dla wszystkich. Jedna trasa z zespołem, potem druga… szło świetnie, ale okazało się, że koledzy nie zawsze mogą, albo że nie w każdym miejscu da się zmieścić pełny skład. Wokalista zaczął więc koncertować solo i publiczność entuzjastycznie przyjęła ten one man show, nawet uproszczone, obnażone wersje skomplikowanych numerów z Zeliga.

Złoto jest konsekwencją tych koncertów. Tej szkoły grania muzyki, która mówi, że mniej znaczy lepiej, że to, co ciche i subtelne, często wybrzmiewa głośniej od huku przesterowanych gitar. Nie myślcie jednak, że na Złoto złożyły się same ballady, śpiewane do wtóru łkającej cicho gitary – choć i dla poszukujących takich wrażeń coś się znajdzie. Na płycie dominują jednak numery dynamiczne, czy wręcz drapieżne. Jest puls, jest groove, jest riff. Jest też porywający utwór Jak dobrze, w którym gościnnie udziela się znakomita Natalia Przybysz. W porównaniu z poprzednią płytą, uproszczone zostały aranżacje – bardziej organiczne jest brzmienie i bardziej bezpośredni jest przekaz. Warto też zwrócić uwagę na teksty, na tę miłość w czasach niepokoju.

Słowem, pełny wachlarz emocji i muzycznych wrażeń, które razem układają się w zaskakująco spójny złoty środek. I choć jest to autorska płyta Zalewskiego, podczas prac w Tonn Studiu wsparli go swoim realizatorskim doświadczeniem Bartek Królik, Marek Piotrowski, Andrzej Smolik, Bartosz Mielczarek, Krzysztof Tonn, Maciej Staniecki i Robert Szczytowicz. O świetnej sekcji rytmicznej – Andrzej Markowski i Bolek Wilczek – nie wspominając.

Złoto jest na pewno najbardziej osobistą, a zarazem najbardziej przystępną i przebojową płytą Krzysztofa Zalewskiego. To taki materiał, który skupia w sobie wszystkie jego dotychczasowe doświadczenia jako wokalisty, multiinstrumentalisty, kompozytora i tekściarza. Taki album, na który czekali wszyscy fani jego talentu. Będzie złoto? Właściwie to już jest – niezależnie od tego, jak Złoto będzie się sprzedawać.