Enter Enea Festival - plakatOdbywający się co roku, w urokliwych okolicznościach Jeziora Strzeszyńskiego Enter Festival to wydarzenie szczególne. Niełatwo bowiem o drugie takie miejsce, w którym kojarząca się z masowością i popularnym charakterem impreza plenerowa, ma jednocześnie tak intymny i magiczny charakter. A taki jest właśnie Enter – wszystkie zalety grania na świeżym powietrzu, do jakich zaliczyć można namacalną bliskość przyrody, poczucie wolności i brak ograniczenia czterema ścianami, trudną do uchwycenia atmosferę zbliżającego się lata oraz całkowicie naturalną, wywołaną promieniami zachodzącego słońca, grę świateł wokół sceny. Przyroda i muzyka wzajemnie się uzupełniają i w pełnej harmonii tworzą coś, co trudno ująć w słowa. Na Enterze dzieje się magia.

Za nami kolejna, szósta już edycja Enter Enea Festivalu. Przez dwa dni zgromadzona na brzegu Jeziora Strzeszyńskiego publiczność, miała okazję podziwiać nie tylko odbijające się w tafli wody zachody słońca, ale też wsłuchiwać się we wtórujące temu koncerty wielkich muzycznych osobowości, zaproszonych przez dyrektora artystycznego festiwalu, Leszka Możdżera. Po raz kolejny słynny pianista dokonał wszelkich starań, aby „enterowy” program był świeży, niebanalny, inspirujący i niezmiennie pozostający na wysokim poziomie artystycznym.

Tegoroczną odsłonę festiwalu otworzył koncert Jakub Płużek Quartet. Zespół, czerpiący inspiracje zarówno z muzyki klasycznej, jak i ludowej, awangardowej i nowoczesnej, zaprezentował ciekawy program, podczas którego oprócz autorskich utworów usłyszeć można było także znane, popularne melodie.

Punktem centralnym pierwszego dnia festiwalu był eksperymentalny, premierowy, przygotowany specjalnie z myślą o Enter Festivalu występ trio w składzie: Leszek Możdżer, Dieter Ilg i Eric Allen. Muzycy zagrali wspólnie po raz pierwszy i zaprezentowali nowy repertuar Możdżera, nawiązujący do powrotu do jazzowej tradycji. Wspólną propozycję artystów określić można podróżą po różnych zakątkach świata, w poszukiwaniu inspiracji i wybitnych muzycznych wzorów, a płynące ze sceny utwory swoistym hołdem złożonym jazzowym mistrzom.

Pierwszy festiwalowy wieczór zamknął koncert formacji Zohar Fresco Quartet. Urodzony w Izraelu, w rodzinie o tureckich korzeniach artysta zachwycił strzeszyńską publiczność, która oklaskami zachęciła Zohara Fresco do podwójnego bisu. Trudna do ujęcia w ramy gatunkowe muzyka, łącząca w sobie jazzową improwizację z wyraźnymi etnicznymi wpływami o bliskowschodnimi rodowodzie, okraszona została oryginalnym wokalem o równie orientalnych proweniencjach, tworząc wyjątkowo szczerą, naturalną i unikatową artystyczną całość.

Drugi dzień szóstej edycji Enter Enea Festival rozpoczął występ Nikola Kołodziejczyk Orchestra. Na festiwalowej scenie zgromadziło się ponad dwudziestu muzyków, którzy brawurowo wykonali nagradzaną suitę Chord Nation. Następnie publiczności zaprezentował się kolejny projekt specjalny Leszka Możdżera, który śmiało nazwać można największym wydarzeniem tegorocznego festiwalu. Występ pianisty w towarzystwie czeskiej awangardowej skrzypaczki, wokalistki i kompozytorki Ivy Bittowej oraz trębacza Oskara Tőrőka zakończył się kilkukrotnymi owacjami na stojąco oraz podwójnym bisem. Magiczna, przenosząca w abstrakcyjny świat obrazów i baśni muzyka, w połączeniu z unikatowym, nieco niepokojącym i pobudzającym najczulsze struny sposobem śpiewu Ivy Bittowej jeszcze bardziej wzmocniły swoją emocjonalną nośność, kiedy na scenę zaproszony został gość specjalny – Zohar Fresco. Strzeszynek na chwilę oderwał się od ziemi, a artyści i publiczność znaleźli się w świecie, do którego przenosić potrafi tylko Sztuka pisana wielkimi literami.

Tegoroczną odsłonę Enter Festiwalu zakończył występ radio.string.quartet, którzy pomimo bardzo wysoko przez poprzedników podniesionej poprzeczki, poradzili sobie doskonale. Zespół – mimo choroby kontrabasistki, którą zastąpić musiał muzyk, w ciągu jednego dnia ucząc się repertuaru – zaprezentował przepiękny koncert, czarujący zarówno emocjonalną warstwą przekazu, jak i niezaprzeczalnym kunsztem oraz techniką.

Fenomen festiwalu Enter trudno nazwać i wyjaśnić, a próby ujęcia w słowa tego, co zawieszone jest gdzieś pomiędzy dźwiękami, emocjami, blaskiem zachodzącego słońca i tą jedyną w swoim rodzaju atmosferą, prawdopodobnie zawsze okażą się niewystarczające. Strzeszyńska publiczność została zaczarowana i pewnie z tego nierealnego rzuconego ze sceny uroku wywodzi się zachwyt, który otacza słuchaczy.