Przez morzeDla przeciętnego mieszkańca Włoch, Francji, Niemiec, Polski czy Szwecji są bezosobową masą zalewającą Europę. Niepotrzebni, niechciani i niebezpieczni, od kilkunastu miesięcy nielegalnie przekraczają granice kolejnych europejskich państw, szukając schronienia przed trwającą od 2011 roku wojną domową. Narażają własne życie i nie tracą nadziei, że uda im się odnaleźć spokój – pozorny, chociaż na chwilę. O kim mowa? O syryjskich uchodźcach, którzy w poszukiwaniu normalnego życia, wyprawiają się w daleką i niebezpieczną podróż przez Morze Śródziemne.

Europa to twierdza, która dzieli się na dwie równie niedostępne części. Od południa otacza ją ogromna fosa w postaci Morza Śródziemnego, która odgradza biednych bogatych, żyjących bezpiecznie, którzy wojnę znają wyłącznie z telewizji. Kolejną granicę i trudną do pokonania przeszkodę stanowią wysokie Alpy. A jednak tych, którzy decydują się na trudną i niebezpieczną podróż do Europy wciąż nie brakuje. W roku 2013 przez Morze Śródziemne przedostało się sześćdziesiąty tysięcy ludzi, od stycznia do lipca 2014 roku ta liczba oscylowała wokół siedemdziesięciu pięciu tysięcy. Ilu uchodźców i imigrantów przekroczyło granicę Europy przez ostatni rok? Dokładnych liczb już chyba nikt nie jest w stanie podać. Podobnie jak nikt nie liczy ilu wyruszyło w tę podróż, a nigdy nie dotarło do upragnionego celu. Dla mieszkańców takich krajów jak Syria, Somalia czy Erytrea, Europa jest wymarzonym rajem na ziemi, dla którego są w stanie zapłacić najwyższą cenę – własne życie.

O niebezpieczeństwach podróży przez Morze Śródziemne pisze niemiecki dziennikarz i korespondent wojenny, Wolfgang Bauer. W pierwszej połowie lutego na polskim rynku wydawniczym pojawił się reportaż Przez morze. Z Syryjczykami do Europy. Bauer, wspólnie z czeskim fotografem Stanislavem Kruparem zdecydowali się udawać uciekinierów i na własnej skórze doświadczyć trudów podróży po nowe życie. Dołączyli do wielkiego exodusu, który dla nich rozpoczął się Kairze, gdzie wręcz kwitnie handel uchodźcami. Tam też poznali Amara, braci Alaa i Hussana, ich kuzyna Baszszara i Jihada, kelnera z Hamy. Wszyscy uciekli przed wyniszczającą wojną, którą już od trzech lat prowadził Baszszar al-Asad.

Reportaż Wolfganga Bauera pozwala spojrzeć na syryjskich uchodźców z perspektywy jednostki. Autor odkrywa smutne i pełne strachu historie poszczególnych bohaterów, pragnących odnaleźć spokojniejsze życie w Europie. Uciekając przed wojną domową są gotowi na wszystko, podejmą każde ryzyko, aby tylko odnaleźć normalne życie. I płacą za to bardzo wysoką cenę. Przemyt uchodźców stał się bowiem dochodowym biznesem, na którym wielu postanowiło się łatwo i szybko wzbogacić. I to chyba przeraża bardziej niż niebezpieczna i śmiertelna przeprawa przez Morze Śródziemne. W Afryce Północnej powstały nawet zorganizowane grupy przestępcze zarabiające pieniądze na handlu ludźmi. Dla własnych korzyści majątkowych są gotowi niemal na wszystko – porwania, kradzieże i wyłudzenia. Im dłużej trwa wojna w Syrii, tym odważniejsi stają się przestępcy, i nie brakuje w ich szeregach urzędników państwowych, funkcjonariuszy straży przybrzeżnej i policji.

Jednym z punktów przesiadkowych, z których odpływają wątpliwej jakości statki do Grecji i Włoch stał się Egipt. Droga do Europy prowadzi przez Kair i Aleksandrię. Wielomiesięczna, pełna napięć i ciągłego oczekiwania podróż często kończy się w egipskim areszcie. Ale nawet wizja aresztowania i odesłania do obozów dla uchodźców, nie przeszkadza Syryjczykom w podejmowaniu kolejnych prób przedostania się do Europy.

Wolfgang Bauer, krok po kroku, opisuje trudną, bezlitosną i niekończącą się podróż przez morze. Podróż po lepsze, spokojniejsze życie, co nie oznacza, że szczęśliwsze. Pokazuje determinację syryjskich uchodźców, ale również chwile zwątpienia, rezygnacji i załamania psychicznego. Autor przybliża również mechanizmy, jakimi kieruje się Europa w przyjmowaniu i rejestrowaniu kolejnych imigrantów. Reportaż Przez morze to lektura, która pozwala spojrzeć na wciąć rosnący problem syryjskich uchodźców z perspektywy tych, którzy uciekają przez reżimem Baszszara al-Asada, a nie tylko z punktu widzenia europejskich mediów i partii rządzących.