Krzysztof ‘Zalef’ Zalewski powraca po latach, a Kamil Bednarek pozostaje sobą – za nami tegoroczna edycja Rocket Festiwal w Poznaniu, która odbyła się w sobotę, 22 lutego 2014 roku.

Od wczesnych godzin popołudniowych poznańska Hala Arena wypełniła się muzyką. A wszystko za sprawą imprezy Rocket Festiwal, która gościła artystów z pierwszych miejsc list przebojów.

Jako pierwszy na scenie pojawił się poznański zespół Lola Lynch – laureat zeszłorocznego konkursu Hortex Młode Rytmy organizowanego w ramach Festiwalu w Jarocinie. I choć jak na razie zespół nie gromadzi na swoich koncertach tysięcy fanów, to pozostaje to chyba tylko kwestią czasu. Oryginalne połączenie rockowej tradycji amerykańskiej, brytyjskiej i polskiej doprawione odrobiną psychodelii sprawia, że ich muzyka na długo pozostaje w pamięci słuchaczy. Uwagę przykuwa również oryginalny, energetyzujący wokal Marceliny Polniak. Półgodzinny występ w poznańskiej Arenie był doskonałą rozgrzewką przed kolejnymi gwiazdami, które pojawiły się na festiwalowej scenie.

192

Po kilku latach przerwy na scenę powrócił Krzysztof ‘Zalef’ Zalewski, zwycięzca popularnego talent show Idol. Po nagraniu debiutanckiej płyty Pistolet, wokalista zawiesił karierę solową, pojawiając się na scenie wyłącznie gościnnie u boku innych artystów. I tak w roku 2009 fani mogli go usłyszeć podczas wspólnych występów z grupą Hey. W kolejnych latach śpiewał w zespole Moniki Brodki oraz w poznańskiej kapeli Muchy. Jako samodzielny wokalista powrócił na scenę dopiero jesienią ubiegłego roku, wydając drugi album Zelig. Jego występ podczas poznańskiej edycji Rocket Festiwal był częścią trasy promującej nowe wydawnictwo.  Dziesięć lat, jakie upłynęło od wydania debiutanckiego albumu sprawiło, że większość nastoletnich fanek zgromadzonych w poznańskiej hali widziało i słyszało wokalistę po raz pierwszy. Początkowo jego występem zainteresowana była zaledwie garstka słuchaczy. Ale mocne, gitarowe brzmienia połączone z dojrzałym i charyzmatycznym głosem wokalisty uczyniły jego występ niezapomnianym.  Nic więc dziwnego, że już po kwadransie pod sceną nie było wolnego miejsca. Krzysztof Zalewski powrócił na scenę z mocnym rockowym brzmieniem i dojrzałymi tekstami, które zadowolą zarówno nastoletniego, jak i całkiem dorosłego słuchacza.

204

Po krótkiej przerwie na scenie pojawił się kolejny laureat telewizyjnego talent show, Dawid Podsiadło. Swoją muzyczną karierę rozpoczął jako uczestnik drugiej edycji X Factor, którą wygrał. Jego debiutancki album Comfort and Happiness,który pojawił się na rynku w 2013 roku zyskał status potrójnej platynowej płyty. Sam artysta został nominowany do wielu nagród muzycznych, w tym do nagrody Paszportów Polityki, Wiktory oraz Fryderyk 2014. Jego muzyka jest połączeniem takich gatunków jak pop, rock, blues i muzyka alternatywna, co zaprezentował podczas poznańskiego koncertu.

218Jedną z gwiazd wieczoru był Kamil Bednarek z zespołem. Charyzmatyczny i niezwykle energetyczny wokalista po raz kolejny udowodnił, że potrafi rozruszać nawet najbardziej leniwą publiczność. Kamil to prawdziwy wulkan energii, który w połączeniu z równie energetyczną muzyką wręcz eksploduje na scenie. Godzinny koncert artysty spowodował, że poznańska hala wypełniła się nie tylko dźwiękami reggae, ale przede wszystkim pozytywną energią.

Gościnnie na scenie pojawił się raper Staff, który współpracował z Kamilem podczas nagrywania ostatniego albumu – Jestem… Artyści wykonali wspólnie aż trzy utwory, w tym Jestem sobą, który znalazł się na wspomnianej płycie.

Poznański koncert Bednarka, który odbył się w ramach Festiwalu wypełniły największe przeboje wokalisty – Think about tomorrow, Cisza, Dni, których jeszcze nie znamy, Nie chcę wyjeżdżać stąd czy Światu brakuje troski. Nie zabrakło również nieco starszych utworów, jak chociażby Raz, dwa w górę ręce z czasów, kiedy Kamil występował z zespołem Star Guard Muffin oraz Let’s Stop nagrany podczas pobytu w Kingston na Jamajce. Wokalista zaśpiewał także cover swojego idola, Boba Marleya – Could you be loved.

Kamil Bednarek to wokalista młodego pokolenia, który swoim szczerym przekazem płynącym prosto z serca zaskarbił sobie sympatię bardzo szerokiej publiczności. Jest zdobywcą drugiego miejsca w popularnym programie telewizyjnym Mam talent. Jego wykonanie piosenki Tears in heaven z repertuaru Erica Claptona poruszyło nie tylko członków jury, ale przede wszystkim telewidzów. Po zakończeniu programu jego kariera rozwinęła się błyskawicznie. I choć wielu krytyków wróżyło, że równie szybko się zakończy, uważam, że pozytywna energia, którą obdarowuje słuchaczy na koncertach a także oryginalna na rodzimym rynku muzyka i dojrzałe teksty zapewnią mu stałe miejsce wśród czołowych polskich artystów. Jak mało który wokalista, pomimo wielu sukcesów medialnych, wciąż pozostaje sobą i wciąż wierzy, że muzyka łączy a nie dzieli. I to właśnie udowadnia podczas swoich koncertów. Bez względu na to, czy śpiewa na rockowym festiwalu w Jarocinie, czy na festiwalu muzyki reggae w Ostródzie, sprawia, że zacierają się wszelkie granice – i te pomiędzy miłośnikami różnych gatunków muzycznych, ale również te pomiędzy sceną a publicznością.

Rocket Festiwal w Poznaniu zakończyły występy rockowych zespołów: Farben Lehre, Coma oraz Luxtorpeda.

335

fot. Michał Porada