Taxi Teheran plakatJafar Panahi, irański reżyser, scenarzysta i producent filmowy nie ma łatwego życia. W 2010 roku, razem z żoną, córką i grupą przyjaciół, został aresztowany i oskarżony o kręcenie filmów wrogich rządowi. Skazano go na sześć lat więzienia, zabroniono opuszczania kraju, udzielania wywiadów mediom krajowym i zagranicznym. Otrzymał także dwudziestoletni zakaz kręcenia, montowania i produkowania filmów, a także pisania scenariuszy. A mimo to na ekrany polskich kin wszedł właśnie jego najnowszy obraz, Taxi – Teheran. Ten fabularny dokument miał swoją światową premierę podczas 65 Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, gdzie został uhonorowany statuetką Złotego Niedźwiedzia. 

Taxi – Teheran to pocztówka z malowniczego kraju, który jest ojczyzną reżysera. Nie jest to jednak pocztówka, jaką moglibyśmy zobaczyć w katalogu biura podróży. To raczej dokumentalne, wręcz reporterskie spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Czasem trudną, smutną, niesprawiedliwą i często niezrozumiałą nawet dla samych mieszkańców Teheranu.

Wykorzystanie taksówki jako miejsca, w którym toczone są poważne rozmowy o życiu, polityce, społeczeństwie, religii nie jest pomysłem nowatorskim. Wcześniej zrobił to już egipski pisarz, publicysta i dziennikarz zajmujący się problematyką społeczną, Chalid Al-Chamisi. W 2006 roku wydał zbiór reportaży, Taxi. Opowieści z kursów po Kairze, w których o trudnej codzienności w stolicy Egiptu opowiadali taksówkarze. Biedni, walczący o każdy funt, dzięki któremu mogą wyżywić rodzinę, chętnie rozmawiali o korupcji, biedzie, polityce, prezydencie – dyktatorze, niepokojach społecznych, demonstracjach, cenzurze i miejscu religii w życiu człowieka. Panahi w swoim najnowszym filmie zastosował rozwiązanie odwrotne – sam usiadł za kierownicą luksusowej taksówki, a bohaterami opowieści o Teheranie, uczynił swoich pasażerów.

Do jego wyposażonego w kamerę przemysłową, samochodu wsiadają różni przedstawiciele społeczeństwa irańskiego. Są wśród niż intelektualiści i ludzie bez wykształcenia, przypadkowi przechodnie, ofiary wypadku drogowego, a także przyjaciele i członkowie rodziny. Wszyscy bohaterowie wnoszą do filmu odmienne spojrzenie na Iran, na władzę, na społeczeństwo. Każdy z pasażerów porusza inny problem, dzięki czemu widz ma możliwość przyjrzeć się społeczeństwu irańskiemu z bliska, od wewnątrz. Ma okazję uczestniczyć w rozmowach o słuszności stosowania kary śmierci, szmuglowaniu zagranicznych, głównie hollywoodzkich, filmów, poprawności politycznej jaką powinni stosować filmowcy mający nadzieję na szeroką dystrybucję swoich filmów, a także o biedzie, kradzieżach, litości i sąsiedzkiej lojalności.

Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez reżysera było oddanie głosu swojej małoletniej siostrzenicy, uczennicy szkoły – Hanie Saeidi. Dzięki niej Panafi przybliża trudną sytuację irańskich filmowców, których dzieła są często zakazane, a ich autorzy trafiają do więzienia lub są skazywani na twórczy niebyt. Film, który trafia do szerokiej dystrybucji musi spełniać, zgodne z propagandą rządzących, kryteria, które określają stroje aktorów, sytuacje, w których mogą oni być filmowani, tło poszczególnych scen, a także używane zwroty i słowa. Oczywiście na liście wymagań stawianych scenarzystom i reżyserom są również tematy, których nie wolno im podejmować i problemy, których absolutnie nie wolno pokazywać. Umieszczenie małej i wyjątkowo gadatliwej pasażerki na siedzeniu obok kierowcy, sprawia, że widz przekonuje się, jak trudne jest życie samego Panafiego. Zakaz tworzenia kolejnych filmów, wielokrotne więzienie i niemożność wyjazdu z kraju na europejskie i amerykańskie festiwale filmowe nie zabiły jednak jego mocy twórczej. W filmie ukazał siebie jako radosnego, cieszącego się życiem człowieka, którego nie opuszcza optymizm, co jest cechą charakterystyczną wielu mieszkańców Bliskiego Wschodu. Ich nadmierna radość życia wydaje się wręcz niewiarygodna w zderzeniu z biedą, brakiem pracy i dyktaturą, która zniewala niemal każdą jednostkę. A mimo wszelkich przeciwieństw losu, na ich twarzach wciąż gości uśmiech. Taki sam, jak u Panafiego – taksówkarza i Panafiego – reżysera zagrożonego kolejnym pobytem w więzieniu.

Taxi – Teheran to fabularyzowany dokument, który zachwycił publiczność i krytyków na całym świecie. I wydaje się, że zachwyt ten nie wynikał z litości nad trudnym losem reżysera, któremu zabroniono pracować zawodowo, ale był naturalną reakcją na dobry, wzruszający, a momentami wręcz niewiarygodny, film. Fabularyzowany dokument, ciekawy zarówno w swojej formie, jak i treści, oddaje głos mieszkańcom Teheranu, którzy mają pierwszą, a być może również jedyną w swoim życiu, okazję, aby przedstawić Iran swoimi oczami. Iran, jakiego nigdy nie pozna żaden Europejczyk – zagubiony, groteskowy, śmieszny, a jednocześnie zabraniający, karzący i obserwujący każdy krok obywatela. A mimo wszystko, jest to Iran wciąż radosny,  piękny i nieco liryczny.

Współpraca

logo_NKP2