A jednak spektaklu Golgota Picnic nie będzie. Smutne, że w obliczu 25 rocznicy polskiej wolności decydujące zdanie mają głosy mniejszości, które starają się cenzurować sztukę. Radykalne środowiska katolickie, które otwarcie przyznają, że spektaklu Rodrigo Garcii nie widzieli, dokonali zamachu na wolność wypowiedzi artystycznej. Tym bardziej, smuci takie rozwiązanie konfliktu pomiędzy przeciwnikami i obrońcami spektaklu, że odbywa się ono w obliczu 25 rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów w Polsce. Nie pomogły nawoływania do dialogu, nie pomogły tłumaczenia, że spektakl jest przeznaczony wyłącznie dla widzów, którzy zakupią bilet – a więc tych, dla których zamysł reżysera nie jest obrazą uczuć religijnych. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Polska nie jest państwem religijnym, a wolność jest tą wartością, którą Polacy cenią najwyżej. Niestety, w sporze dotyczącym sztuki Golgota Picnic zabrakło dialogu, zabrakło tolerancji, zabrakło wolności wyrażanej przez sztukę.

W obliczu planowanych manifestacji w centrum miasta, a także z uwagi na pogróżki kierowane w stosunku do organizatorów Festiwalu Malta, pracowników Centrum Kultury Zamek, aktorów i widzów, Michał Merczyński – Dyrektor Malta Festival Poznań oraz zespół Festiwalu podjęli decyzję o odwołaniu spektaklu. W wydanym w piątek oświadczeniu napisali, że z powodu bardzo dużego zagrożenia zamieszkami, których skala i forma mogą być niebezpieczne dla naszych widzów, aktorów, postronnych osób a także mogą prowadzić do dewastacji obiektów użyteczności publicznej miasta Poznania zmuszeni jesteśmy do odwołania przedstawienia Golgota Picnic w dniach 27 i 28 czerwca. Niebezpieczny spektakl nienawiści do odmiennej wizji świata, jaki zaplanowali na te dni w Poznaniu protestujący nie będzie naszym udziałem.

Chcemy zdecydowanie podkreślić, że wyłącznym powodem odwołania spektaklu jest realne zagrożenie bezpieczeństwa publicznego. Działamy w poczuciu odpowiedzialności za naszych widzów, gości i artystów a także mieszkańców Poznania.

Chcemy, aby nasza decyzja nie była końcem, lecz początkiem poważnej ogólnopolskiej dyskusji o ochronie elementarnej wartości, jaką jest wolność. Jako osoby zaangażowane w obronę wolności wypowiedzi artystycznej odczuwamy smutek i złość związane z zaistniałą sytuacją. Źródłem naszej decyzji jest jednak głęboki, ludzki niepokój o zdrowie i życie widzów, aktorów, postronnych osób, pracowników CK Zamek oraz nas samych – wszystkich, którzy mogliby znaleźć się w obrębie rażenia tłumu protestujących i pseudokibiców.