plakat_bliscy_nieznajomi_HDJuż 10 września w Teatrze Polskim w Poznaniu odbędą się XII Spotkania Teatralne Bliscy Nieznajomi. Tematem przewodnim tegorocznej edycji będzie Ukraina.

W Polsce mieszka i pracuje ponad 1 mln 200 tys. Ukrainek i Ukraińców, co stanowi ponad 3,5% ludności. Wielkopolska zaś jest na drugim miejscu w Polsce pod względem liczby zatrudnionych obywateli Ukrainy, w samej aglomeracji poznańskiej żyje około 100 tys. obywateli tego kraju, co oznacza, że co dziesiąty mieszkaniec aglomeracji jest Ukraińcem. Po raz pierwszy od czasów powojennych stajemy się społeczeństwem wielokulturowym. Dlatego też festiwal Bliscy Nieznajomi – w ostatnich latach prezentujący polski teatr i sztukę – zmienia formułę: głównymi bohaterami tegorocznej edycji będą Ukrainki i Ukraińcy.

Podczas festiwalu publiczność pozna różnorodność form teatru naszych sąsiadów, który czerpie zarówno z literatury, jak i z historycznych archiwów, tradycji awangardy początku XX wieku, czarnego kabaretu, choreografii i muzyki nowoczesnej. Spotkamy młodych, bezkompromisowych twórców i twórczynie, w których głosy z uwagą wsłuchuje się publiczność Lwowa, Charkowa, Kijowa. Obejrzymy też spektakle z Warszawy i Rzeszowa, które tematyzują obecność Ukraińców i Ukrainek w Polsce i nasz stosunek do „obcych”.

W gościnnych spektaklach, pokazach filmowych i podczas spotkań z publicznością wybrzmią istotne tematy społeczne, polityczne i kulturowe: kondycja społeczeństwa po wojennej traumie, przemoc, nacjonalizm, patriarchat, korupcja i współczesne niewolnictwo. Będziemy śledzić możliwe wersje pamięci i współczesne relacje obu narodów oraz pytać o możliwe formy emancypacji wobec ciężaru historii i narzuconych norm. Będziemy dyskutować o rzeczywistości na samej Ukrainie i sytuacji mniejszości ukraińskiej w Polsce.

W tej ostatniej kwestii Polacy mają wiele do zrobienia. W czerwcu tego roku w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się konferencja prasowa przygotowana przez Związek Ukraińców w Polsce, prezentująca raport z badań pod tytułem „Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”. Autorzy, badający między innymi mowę nienawiści w Internecie, wskazali na to, że aż 41% wypowiedzi dotyczących Ukraińców miało wydźwięk negatywny, 42% uznali za neutralne, jedynie 17% wypowiedzi miało pozytywne przesłanie.

Temat niewolniczej pracy wybrzmi w pierwszym prezentowanym na festiwalu spektaklu – Modern Slavery w reżyserii Bartka Frąckowiaka. Zaś ostatnie festiwalowe przedstawienie Lwów nie oddamy w reżyserii Katarzyny Szyngiery będzie próbą przyjrzenia się polsko-ukraińskim relacjom w perspektywie pamięci i historii.

Pamięć i historia – jako sfery będące przedmiotem zafałszowań i manipulacji – to tematy, które żywo zajmują również twórców i twórczynie z Ukrainy. Charkowskie Czerwone wesele według idei i dramaturgii Viktorii Myronyuk przywołuje zapomniany potencjał emancypacyjny czasów porewolucyjnych i bada (nieoczywiste) miejsce, jakie zajmuje spuścizna i pamięć komunizmu w dzisiejszej Ukrainie. W lwowskim spektaklu Piękne, piękne, piękne czasy, inspirowanym powieścią Elfriede Jelinek, reżyserka Roza Sarkisian analizuje źródła wojennej i powojennej przemocy, destrukcyjną moc narzucanych odgórnie narodowo-patriotycznych narracji oraz mechanizmy wyparcia i zaprzeczenia, za pomocą których społeczeństwo i jednostka bronią się przed skutkami historycznej, wojennej, rodzinnej traumy.

Dwa kolejne ukraińskie spektakle to mocne kobiece wypowiedzi: niezależna kijowsko-charkowska produkcja Restauracja Ukraina podejmuje temat korupcji jako systemu patriarchalnej władzy i filtruje go przez osobiste doświadczenia dwóch wyśmienitych performerek. Z kolei Psychosis – spektakl artystek z Charkowa i Lwowa, oparty m.in. na motywach głośnego dramatu Sarah Kane, jest przewrotną grą z wszelkimi stereotypowymi wyobrażeniami na temat kobiet: ich uczuć, ich cielesności oraz ich miejsca w społeczeństwie.

Wszystkie festiwalowe spektakle mówią głośno o tym, o czym zazwyczaj mówić nie wypada. Odsłaniają tajemnice i podważają utarte przekonania. Są gestem oporu wobec różnego rodzaju zmów milczenia. Umożliwiają nam, przynajmniej na czas festiwalu, opuszczenie grona potulnej, milczącej większości.