Tabu - SambalSolidna dawka dobrej energii, pozytywne wibracje, rytmiczna i energetyczna sekcja dęta… jeśli dołożymy do tego charyzmatyczny wokal Rafała Karwota i teksty podnoszące na duchu otrzymamy album, wobec którego nie można przejść obojętnie. W piątek, 8 lutego swoją premierę miał krążek Sambal, którym zespół Tabu, po raz kolejny udowadnia, że jest absolutnym liderem na polskiej scenie reggae.

Sambal to dziesięć utworów utrzymanych w energetycznym i tanecznym klimacie prosto z Jamajki. Pierwszy singiel z nowej płyty – utwór Głowa do góry zaśpiewany wspólnie z Kamilem Bednarkiem miał swoją premierę już dwa lata temu. Przez ten okres Tabu powoli zdradzał kolejne piosenki, jak chociażby śpiewaną na wszystkich koncertach wspólnie z publicznością Kasię, w której pierwsze skrzypce gra… wesoła, rytmiczna i pełna energii sekcja dęta. Kolejnymi singlami zapowiadającymi nowy krążek były utwory Dopóki świat i Nie mam już sił, w którym możemy usłyszeć Kubę Kawalca z zespołu happysad. Wśród artystów zaproszonych do współpracy są również Junior Stress, który kołysze słuchacza w utworze Jachty oraz Lena Romul w chórkach, która dodaje męskiemu graniu kobiecego pierwiastka.

Alfred Hitchcock powiedział, że „film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Podobnie jest z płytą Sambal, którą rozpoczyna bardzo energetyczny utwór Głowa od góry, przy którym trudno usiedzieć w miejscu. Nogi rwą się na parkiet, a biodra same się kołyszą. Przez kolejnych dziewięć utworów Tabu nie zwalnia tempa, dając słuchaczowi album, który wprawi w dobry nastrój nawet największego malkontenta. Piosenki Łap te chwile czy Mam w sobie lwa podkręcają tempo, by przy lekkim romansie z sambą w utworze Jose Maria wybuchnąć z pełną mocą. Album kończy dobrze znany i bardzo taneczny, zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej, utwór Kasia.

Sambal to kolejna po Meteorach płyta, która wznosi zespół Tabu na światowy poziom. Nic więc dziwnego, że jest to najczęściej koncertująca grupa reggae w Polsce. Ich koncerty, podobnie jak nowy krążek, są zawsze pełne energii i pozytywnych wibracji, czym wywołują uśmiech na twarzach słuchaczy. Jest to kolejna w dorobku wodzisławskiego zespołu płyta, po którą warto sięgnąć, nie tylko w deszczowe, pochmurne i mroźne dni.