Lekarstwo na żalCzy wyjazd na wakacje może uwolnić od codziennych problemów? Czy w chwili wejścia na pokład samolotu można zapomnieć o stresującej pracy i kłopotach rodzinnych? Czy naprawdę można uciec od problemów, które mieszkają w naszych głowach i wypełniają naszą duszę? Na te pytania odpowiada powieść Ewy Zdunek, Lekarstwo na żal i nie do końca są to odpowiedzi optymistyczne. Pewne jest tylko jedno – po każdym smutku, przychodzi radość.

Główną bohaterką powieści jest Marta – była żona, matka, niekochana córka i mediatorka, która na co dzień zajmuje się pomaganiem innym w polubownym rozwiązywaniu konfliktów. O ile w życiu zawodowym radzi sobie całkiem nieźle, o tyle życie prywatne nie przypomina sielanki. Były mąż siedzący w więzieniu nie pozwala o sobie zapomnieć, córka wciąż domaga się uwagi i wspólnie spędzonych chwil, matka miewa napady złości i nie przebiera w słowach, u ojca zdiagnozowano właśnie guza mózgu, a współpracowniczka i zarazem przyjaciółka Beata trafia do szpitala. I tak już trudne położenie komplikuje tajemniczy telefon. Pewna kobieta twierdzi bowiem, że jest jej biologiczną matką – tą, która zmarła – według wiedzy Marty – wiele lat temu. Czy wyjazd na urlop jest w tej sytuacji naprawdę właściwym rozwiązaniem i czy pozwoli na chwilę odprężenia?

Sycylia okazuje się nie tylko wybawieniem od przeszłości, ale przede wszystkim miejscem, w którym codzienne problemy zostają pokonane przez znacznie poważniejsze dramaty i sytuacje bez wyjścia. Wakacje zaczynają się zwykłą bójką pomiędzy turystami, a kończą niemal zamachem bombowym, w którym ranni zostają uczestnicy wycieczki. W tej sytuacji problemy z wiecznie niezadowoloną panią przedszkolanką, czy kolejne kłótnie z pozbawioną serca matką, stają się zaledwie chwilowymi i mało znaczącymi kłopotami. Z perspektywy kilkuset kilometrów, sprawy codzienne przestają mieć większe znaczenie. Niestety, tyko na chwilę. Każde wakacje kiedyś się kończą i trzeba wrócić do codzienności. A ta, z każdym dniem wydaje się być coraz bardziej zagmatwana i pozbawiona radości.

Guz ojca okazuje się być nieoperacyjny, córka wciąż domaga się uwagi i troski, a matka zupełnie traci głowę… zamyka się we własnym pokoju, a kiedy już z niego wychodzi, wywołuje kolejne awantury. Do tego wszystkiego ponownie pojawiają się telefony od tajemniczej kobiety, która przecież „nie żyje”. Czy Marta odnajdzie wewnętrzny spokój i pokona, piętrzące się w jej życiu, problemy? I jaką straszną rodzinną tajemnicę odkryje, zanim w jej życiu znów zagości radość?

Lekarstwo na żal Ewy Zdunek to pełna nadziei opowieść o samotnej kobiecie, która w obliczu trudności i nieradzenia sobie z rzeczywistością, próbuje za wszelką cenę odnaleźć spokój wewnętrzny. Jej siła pokonywania kolejnych życiowych zakrętów wywołuje u czytelnika na przemian współczucie i podziw. Staje się bohaterką, którą ma się ochotę przytulić, dodać jej otuchy do walki o samą siebie i swoich najbliższych. Jednocześnie jest to postać, która pokazuje, że nawet w najtrudniejszych momentach, nie należy się poddawać, ale otrzeć łzy i walczyć o przyszłość. Bo przecież po każdym smutku przychodzi radość.

Pełna zaskakujących zdarzeń powieść jest jedną z tych, które czyta się bardzo lekko i zarazem bardzo szybko. Fabuła wciąga już od pierwszych stron i trzyma czytelnika w niepewności i pewnej aurze tajemniczości do samego końca. Każda kolejna strona powieści i każdy zakręt życiowy bohaterki wywołują pytanie, czy w końcu Marta pokona życiowe problemy i pozwoli, aby w jej życiu ponownie zaświeciło słońce? Niekoniecznie to sycylijskie, ale takie, które pozwoli cieszyć się każdym dniem i każdą chwilą.