Mateusz Krautwurst – wokalista, kompozytor, autor tekstów i producent. Z muzyką związany od zawsze. Szerokiej publiczności dał się poznać jako uczestnik telewizyjnego show Fabryka Gwiazd, który był emitowany w 2008 roku. Trzy lata później przypomniał o sobie biorąc udział w talent show The Voice of Poland. Pod czujnym okiem charyzmatycznej wokalistki jaką jest Kayah szkolił swój warsztat wokalny. I chociaż dotarł do finału, programu nie wygrał. Nie oznaczało to jednak, że zerwał z muzyką. Wprost przeciwnie – młody artysta skoncentrował się na autorskim materiale. 09 maja 2014 roku premierę miał pierwszy solowy album Mateusza – Gdzieś pomiędzy.

Na płytę składa się piętnaście utworów z pogranicza jazzu i muzyki pop. Swobodne kompozycje i równie swobodne aranżacje sprawiają, że zarówno miłośnicy improwizacji, jak i polskiej muzyki popularnej z lat ’80 znajdą na płycie coś dla siebie. Album stanowi pomost pomiędzy nowoczesnymi brzmieniami a muzyką pop w stylu retro z czasów, kiedy na scenie królowali Bogusław Mec czy Andrzej Zaucha. Muzyczne nawiązanie do artysty śpiewającego przeboje C’est la vie – pocztówki z Paryża czy Byłaś serca biciem jest mocno wyczuwalne w brzmieniach Mateusza. Płyta Gdzieś pomiędzy jest również odzwierciedleniem jego muzycznych inspiracji i fascynacji gwiazdami muzyki soul – Marvinem Gaye czy D’Angelo.

Dodatkowym atutem albumu jest to, że Mateusz śpiewa po polsku, co w naszym kraju jest raczej mało popularne. Większa część rodzimych wokalistów wciąż nie dostrzega piękna naszego języka tworząc i śpiewając w języku angielskim. Być może jest to chwilowa moda i przeświadczenie, że muzyka popularna nie może wybrzmieć po polsku, a być może pragnienie zdobycia sławy za granicą. Mateusz udowadnia, że prawdziwa muzyka może pokonać różne bariery, w tym także te językowe. Polskie piosenki wcale nie muszą być – i często nie są – gorsze od tych, które oferują nam zagraniczni artyści. Płyta skierowana przede wszystkim do polskiego odbiorcy została napisana i wyśpiewana w języku zrozumiałym dla wszystkich. Dzięki temu, żeby zrozumieć głębię tekstów napisanych przez Mateusza wcale nie trzeba uczyć się języków obcych.

A teksty, które znalazły się na płycie zasługują na szacunek. Jest w nich zawarta opowieść o ciężkiej pracy i życiowych doświadczeniach, które składają się na najlepszą lekcję pokory. Wszystko, co chcemy w życiu osiągnąć jest poprzedzone ogromnym wysiłkiem i nie jedną porażką. Ale właśnie dzięki temu to, co zdobywamy z największym trudem, daje nam najwięcej satysfakcji i zadowolenia.

Muzycznie płyta jest bardzo zróżnicowana i pełna koloru. W jej nagraniu uczestniczył cały zespół muzyków i każdy z nich wniósł do końcowego brzmienia coś własnego i niepowtarzalnego. Oscylując na granicy muzyki pop i jazz, gdzieś pomiędzy swobodą a wysublimowaną elegancją pierwsza solowa płyta Mateusza Krautwursta staje się doskonałą alternatywą dla granej na co dzień w rozgłośniach radiowych muzyki popularnej jednego sezonu. Mateusz, oprócz wpadających w ucho kompozycji proponuje słuchaczowi coś więcej – rozbudowane instrumentarium, wyrafinowane dźwięki i refleksyjne teksty. Całość tworzy swobodną całość, w której każdy słuchacz odnajdzie coś dla siebie.

W nagraniu płyty Gdzieś pomiędzy wzięli udział między innymi Łukasz Damrych, Marcin Pendowski, Piotr Kaluta i Łukasz Sobolak, z którymi Mateusz grał i tworzył już wcześniej. Całość wyprodukował sam Mateusz, udowadniając po raz kolejny, że jest artystą wszechstronnym i niezwykle utalentowanym.

Singlem promującym album Gdzieś pomiędzy jest piosenka Niebezpiecznie