Tulia - Tulia (deluxe edition)Rzadko spotykane instrumentarium, ciekawe aranżacje doskonale znanych przebojów polskich i zagranicznych, oryginalne brzmienie i biały śpiew charakterystyczny dla muzyki ludowej sprawiły, że o szczecińskim zespole Tulia zrobiło się w minionym roku bardzo głośno. I nie bez powodu – to dość oryginalny projekt na polskim rynku muzycznym, który tak szeroko przebił się do słuchaczy.

Wszystko zaczęło się od Enjoy the silence zespołu Depeche Mode, nieco później nadeszła fascynacja nieśmiertelną balladą Nothing Else Matters z repertuaru grupy Metallica i zainteresowanie piosenką Nieznajomy śpiewaną przez Dawida Podsiadłę. Z tych muzycznych inspiracji zrodził się wyjątkowy projekt, który ujrzał światło dzienne w maju 2018 roku. To właśnie wtedy na rynku pojawiła się debiutancka płyta szczecińskiego zespołu Tulia. Sukces krążka, a także szereg nagród zdobytych podczas 55. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, przyczyniły się do listopadowej reedycji debiutanckiego albumu.

Zespół Tulia powstał w 2017 roku. Bardzo szybko zdobył serca słuchaczy i zjednał sobie publiczność w całej Polsce. Ich oryginalne brzmienie zaowocowało nie tylko – cieszącą się dużą popularnością trasą koncertową, ale również zdobyciem Platynowej płyty za debiutancki album zatytułowany po prostu Tulia. Wersję deluxe wydaną w listopadzie wzbogaciły autorskie utwory Trawnik, Nie Zabieraj, Dreszcze, Nasza Kołysanka i Pali się.

Dominika Siepka, Joanna Sinkiewicz, Patrycja Nowicka i Tulia Biczak zabierają słuchaczy w pozornie dobrze znany świat największych przebojów polskiej muzyki rozrywkowej. Odnajdziemy tutaj utwory z repertuaru takich gwiazd jak: Wilki, O.N.A., Ania Dąbrowska, Seweryn Krajewski, Kayah & Bregović, Maanam, Stan Borys, czy Obywatel G.C. A jednak jest to świat obcych, oryginalnych dźwięków, za które odpowiada Tomasz Drozdek grający na takich instrumentach etnicznych jak lira korbowa, dudy, fujary, piszczałki, cytra, kobza białoruska, czy bęben średniowieczny. Ludowe brzmienie uzupełniają całkiem współczesne gitary, instrumenty klawiszowe, perkusja i akordeon. Bogactwo dźwięków oraz niezwykły i rzadko spotykany biały śpiew, nie bez powodu nazywany też śpiewokrzykiem, sprawiają, że słuchacz trafia do magicznej bajki – do świata, który zdaje się być niezwykle odległy, a jednocześnie tak bliski.

Obok największych przebojów polskiej muzyki rozrywkowej i dwóch zagranicznych coverów, na  płycie znalazły się również autorskie kompozycje zespołu. Muszę przyznać, że to właśnie utwory Trawnik z gościnnym udziałem Kasi Kowalskiej, Nie Zabieraj, Pali się, Dreszcze i Nasza Kołysanka, w której zespołowi towarzyszy akordeonista Marcin Wyrostek zachwycają najbardziej, rozbudzając jednocześnie apetyt słuchacza na więcej. Dobre, rockowe kompozycje doskonale współgrają z mocnymi głosami dziewcząt z Tulii, dając słuchaczowi oryginalne połączenie śpiewokrzyku z rytmicznymi uderzeniami perkusji i doprawiając całość  instrumentami etnicznymi. Ta wyjątkowa kombinacja dźwięków tworzy dość rzadkie na polskim rynku brzmienie, które zachęca do przyjrzenia się muzyce z szerokiego nurtu określanego mianem world music, znacznie bliżej.

Mam nadzieję, że zespół będzie dalej podążał już własną ścieżką, pozostawiając na boku dobrze znane przeboje i skupi się na własnych kompozycjach, które są dużo ciekawsze, oryginalniejsze,  i w których Dominika, Joanna, Patrycja i Tulia brzmią zdecydowanie bardziej prawdziwie.