Miłość, namiętność, zazdrość i nienawiść, czyli prosta historia o miłości opowiedziana za pośrednictwem tradycyjnego tańca irlandzkiego i przepięknej muzyki. W miniony czwartek w Sali Ziemi MTP zostało wystawione widowisko w wykonaniu zespołu Gaelforce Dance, który już od wielu lat zachwyca poznańską publiczność.

Klasyczny trójkąt – ona jedna i ich dwóch to schemat niezwykle powszechny we współczesnym świecie. Tak bardzo, że nie wzbudza już emocji i zainteresowania. A jednak można go przedstawić w sposób bajkowy, który wzruszy i zadowoli nawet najbardziej wybrednych widzów. Przekonała się o tym poznańska publiczność, która mikołajkowy wieczór  postanowiła spędzić na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Mistrzowie  tańca irlandzkiego pokazali widowisko pełne pasji i namiętności, w którym zachwycał nie tylko ruch sceniczny, ale również muzyka, kostiumy i gra świateł.

Gaelforce Dance to zespół składający się z najlepszych tancerzy i muzyków, którzy swoim spektaklem taneczno-muzycznym opartym na irlandzkim folklorze od lat podbijają serca widzów na całym świecie. W genialny sposób ukazują oni kulturę Zielonej Wyspy, łącząc taniec nowoczesny z celtyckimi rytmami, balet ze stepowaniem, muzykę z grą świateł,  a tradycję ze współczesnością. Nic więc dziwnego, że każdy ich występ kończą długie owacje na stojąco. Tancerze związani z tą irlandzką grupą są perfekcjonistami, każdy ich ruch jest idealnie dopracowany i zgrany z muzyką. Czasem bywa subtelny i delikatny jak dźwięk skrzypiec po to, by po chwili wybuchnąć jak wulkan szybkim rytmem wybijanym przez bębny.  

Teatr połączony z tańcem, śpiew z muzyką, a prosta historia o miłości z feerią barw i emocji – taki właśnie był wieczór spędzony z grupą Gaelforce Dance w Sali Ziemi MTP.

[fot. Michał Porada]