Maryla Rodowicz - Ach świecie...Debiutancki album Maryli Rodowicz zatytułowany Żyj mój świecie miał swoją premierę w 1970 roku. Przez następne niemal pół wieku artystka nagrała kilkanaście albumów, zagrała tysiące koncertów na całym świecie, przejechała miliony kilometrów, zdobyła wiele nagród i wyróżnień, udzieliła setki wywiadów. Aż nadszedł czas, by wydać album tytułem nawiązujący do tego pierwszego, od którego wszystko się zaczęło. W połowie września światło dzienne ujrzała płyta Ach świecie… – dojrzała, melancholijna, refleksyjna i niezwykle intymna.

Na nowy album Maryli Rodowicz jej fani musieli czekać aż sześć lat. Wokalistka w tym czasie koncertowała, brała udział w gościnnych nagraniach innych artystów, uczestniczyła w rozmaitych projektach – broniła się jednak przed wejściem do studia. Aż do dnia, w którym dziennikarka, a prywatnie przyjaciółka Maryli, Maria Szabłowska wysłała jej kilka piosenek autorstwa Witolda Łukaszewskiego. Wzruszenie i zachwyt zaowocowały, a dzieckiem tej zawodowej – muzycznej współpracy jest właśnie album Ach świecie…

Witek Łukaszewski – gitarzysta, wokalista, kompozytor, autor tekstów, poeta, pisarz jest założycielem i liderem zespołów Acid Flamenco, Red Pink i Grand Piano. Z tym ostatnim regularnie koncertuje w całej Polsce. Jeden z najlepszych gitarzystów flamenco w Polsce współpracował z najbardziej znanymi, wybitnymi muzykami w Polsce, a jego wiersze recytowali Olgierd Łukaszewicz i Andrzej Seweryn. Do tej pory nagrał jedenaście albumów, zarówno solowych, jak również z zespołami, w których występował. Teraz nadszedł czas na oddanie swoich utworów muzycznych w ręce Maryli Rodowicz.

Są to utwory niezwykle poetyckie, przepełnione refleksją nad życiem i otaczającym światem. Intymne i bardzo osobiste teksty zostały ubrane w magiczne dźwięki bogatego instrumentarium, z dominującą nutką romantycznie brzmiącej gitary klasycznej. Całość tworzy melancholijny klimat, w którym życie toczy się powoli, własnym rytmem, zgodnym z naturą. Bez pośpiechu i pogoni za dniem jutrzejszym,  leniwie płyną kolejne utwory, które zabierają słuchacza w wyjątkowo magiczną podróż, gdzieś na koniec świata.

– Inspirację czerpię z otaczającej mnie przyrody. Jestem typem samotnika zaszytego w głębokich lasach. Mieszkam z dala od ludzi i cisza oraz oczytanie w legendach sprowadzają do mnie różne muzy – i tekstowe, i muzyczne – mówi Witek Łukaszewski, autor większości utworów, które znalazły się na nowej płycie Maryli Rodowicz.

Swoją obecność na tym refleksyjnym albumie zaznaczyli także Robert Gawliński – autor tytułowej piosenki, którą artyści zaśpiewali w duecie, a także Romuald Lipko i Jacek Cygan. Produkcją albumu zajął się Maciej Muraszko, znany między innymi ze współpracy z Maciejem Maleńczukiem i Stanisławą Celińską. Taki zestaw nazwisk musi gwarantować sukces i jestem pewna, że album Ach świecie… będzie jedną z najlepiej sprzedających się płyt w tym roku. Pełna jesiennej zadumy i życiowych mądrości, zaklęta w strunach gitary i okraszona ciepłym głosem Maryli Rodowicz płyta czaruje słuchacza, od pierwszych do ostatnich taktów. Duża w tym zasługa samej wokalistki, ale również Witka Łukaszewskiego, który już planuje kolejne projekty – zarówno muzyczne, jak i te z pogranicza poezji i prozy.

– Mam gotowych kilka projektów: rock operę „Fortepian Szopena” do poematu Norwida, suitę muzyczną „12 godzin z życia mężczyzny”, kolejną płytę z przebojami zatytułowaną „Maleńka”, niezwykle energetyczny album koncertowy mojej Grupy Grand Piano, tom poezji wraz z płytą „La Catedral”. Na ukończeniu jest też moja kolejna powieść , „Sex and rock and roll” - zdradza artysta.