Polski Dzień BluesaPoznańskie środowisko bluesowe po raz kolejny uczciło Polski Dzień Bluesa. Muzyczne spotkanie odbyło się we wtorkowy wieczór w klubie Blue Note. Na scenie wystąpili: Long Distance, Brick House oraz gość specjalny, który przyjechał aż z Teksasu – Chuck Frazier.

To była prawdziwa bluesowa uczta, nawiązująca do najwybitniejszych mistrzów tego gatunku – B.B. Kinga, Tadeusza Nalepy, Miry Kubasińskiej czy Zdzisława Paterczyka – propagatora bluesa w Poznaniu i „ojca” wielu bluesowych pokoleń. To on był pomysłodawcą Polskiego Dnia Bluesa obchodzonego w stolicy Wielkopolski, to on był pomysłodawcą bluesowych spotkań w popularnym klubie Charyzma. Jemu też zadedykowano wtorkowy koncert w klubie Blue Note.

Już od pierwszych dźwięków gitar, publiczność została porwana do wspólnego bujania, które trwało do późnych godzin nocnych. Zespół Long Distance, z charyzmatyczną wokalistką na czele, zaprosił słuchaczy do świata bluesowych klasyków. Członkowie zespołu zainspirowani są bowiem muzyką bluesową oraz rockową lat 70. minionego wieku, a ich autorskie aranżacje są odbiciem zróżnicowanych wcześniejszych zainteresowań. Podczas wtorkowego koncertu, publiczność usłyszała w ich wykonaniu utwory największych światowych mistrzów bluesa.

Jako drugi na scenie pojawił się zespół Brick House, który zabrał słuchaczy w podróż do czasów, w których blues i rock’n’roll rozbrzmiewał w większości amerykańskich klubów. Muddy Waters, Willie Dixon, Junior Wells i wielu innych wykonawców bluesowych to niekwestionowane gwiazdy tamtych lat i największe inspiracje członków zespołu. Elektryzującego bluesa lat 60. ubrali w nowe, świeże brzmienia, będące wybuchową mieszanką muzycznych charakterów. Całość uzupełnił charyzmatyczny i głęboki wokal Rafała Szarpaka.

Wisienką na torcie poznańskich obchodów Polskiego Dnia Bluesa był występ amerykańskiego artysty, Chucka Fraziera, któremu na scenie towarzyszyli muzycy z zespołu Brick House. Energetyczny koncert porwał publiczność do wspólnej zabawy, która trwała do późnych godzin nocnych.