Alfred HitchcockBez Alfreda Hitchcocka świat kina z pewnością nie byłby taki sam. Bez sceny morderstwa pod prysznicem z Psychozy, ucieczki przed samolotem z Północ – północny zachód czy specyficznej mrocznej atmosfery, jaką wywołują zmasowane grupy posępnie krążących po niebie ptaków, współczesny człowiek pozbawiony byłby pewnych określonych skojarzeń, motywów rozpoznawalnych i wspólnych dla ludzi z różnych krańców globu.

Jak człowiek staje się ikoną popkultury, kim musi być i jak wyglądać powinna jego praca, aby taki właśnie status uzyskać – na te pytania stara się znaleźć odpowiedź brytyjski pisarz, biograf i krytyk literacki Peter Ackroyd, autor książki Alfred Hitchcock. Ackroyd bez wątpienia poświęcić musiał swojemu dziełu bardzo wiele pracy – czytelnik otrzymuje solidną i rzetelną dawkę informacji, bazujących na wywiadach z reżyserem, wspomnieniach rodziny i najbliższych współpracowników, a także kawałek dobrze napisanej i trafnej krytyki filmowej.

Książkę Ackroyda czytać można na wiele sposobów. W najszerszym znaczeniu Alfred Hitchcock jest szczegółowym obrazem epoki, w której reżyserowi przyszło żyć i tworzyć, zarówno pod względem polityczno-społecznym, jak i czysto branżowym, artystycznym. Autor ze szczegółami opisuje podejście do przemysłu filmowego na starym kontynencie oraz w Stanach Zjednoczonych, do których Hitchcock wyemigrował, w celu rozwinięcia swoich reżyserskich skrzydeł. W książce znajdujemy zatem obraz brytyjskich początków pracy nad filmami oraz jego amerykańską kontynuację, którą sprowadzić można do – jak pisze Ackroyd – różnicy między spontanicznością czy instynktem i kalkulacją czy też studiem a fabryką. Autor doskonale odmalowuje odmienność europejskiego i amerykańskiego podejścia do kinematografii, na tle którego to drugie – choć mniej naturalne i bardziej biznesowe niż artystyczne – dawało jednak Hitchcockowi dużo większe możliwości rozwoju, także finansowego. W lustrze biografii Hitchcocka odbija się także – również zarysowana w książce – historia trawiącej Europę II wojny światowej oraz zupełnie przeciwstawnej, bezpiecznej egzystencji Ameryki tamtych czasów.

Zdecydowanie mocnym punktem biografii jest czujne pochylenie się nad osobą Hitchcocka – z książki wyłania się człowiek z krwi i kości, choć niebanalny, trudny do pojęcia i całkowitego zrozumienia. Alfred Hitchcock nie jest bowiem przykładem osoby, w ślad za którą iść może idea, że każdy z nas może zostać wielkim człowiekiem, jeśli tylko będzie ciężko pracował. Mistrz kina, owszem, był pracoholikiem, genialnym rzemieślnikiem oddanym swojej pasji, ale też był człowiekiem nieprzeciętnym pod wieloma względami. Hitchcock stronił od ludzi, był outsiderem, nerwicowcem, który najlepiej czuł się oddzielony od ludzi kamerą, choć czerpał też sporo satysfakcji z autoreklamy, występowania przed kamerami (w tym w słynnej serii Alfred Hitchcock przedstawia). Współpraca z nim nie była rzeczą prostą, lubił krzyczeć na aktorów, robić sobie z ludzi dziwaczne żarty. Do historii przeszedł także jego rzekomy celibat (żona Hitchcocka zwykła mawiać, że ich córka urodziła się przez przypadek) czy platoniczne homoseksualne fascynacje. Można jednak powiedzieć, że bez tego jaki był Hitchcock prywatnie, nie byłoby jego filmów. Wiele z fobii i dziwności Alfreda znajduje swoje odzwierciedlenie w jego twórczości, podobnie jak jego dzieciństwo – katolickie wychowanie czy klimat londyńskiego przedmieścia, gdzie przyszedł na świat, odcisnęły zdecydowane piętno na późniejsze obrazy filmowe.

Książka Petera Ackroyda to również ciekawa propozycja dla fanów kina i jego krytyki. Autor bardzo sprawnie analizuje nakręcone przez mistrza obrazy, umiejscawia je w kontekście okoliczności powstawania, inspiracji i motywacji reżysera, skupia się na najistotniejszych scenach, dialogach, starając się przy tym maksymalnie wykorzystać wiedzę na temat twórcy (zarówno jego cech osobowościowych, jak i charakteru pracy, rzemiosła), którą posiadł w ramach pracy nad książką. W ten sposób każdy niemal film Hitchcocka opatrzony zostaje najczęściej krótkim, lecz trafnym odautorskim komentarzem. A to z kolei może stanowić doskonały punkt wyjścia do spotkania lub ponownego odkrycia twórczości światowego mistrza grozy.