Ofiara dla burzyŚwieży powiew zazwyczaj oznacza coś dobrego. I nie tylko na spacerze, kiedy sygnalizuje powolne, lecz nieuniknione przybliżanie się upragnionej wiosny, ale także, kiedy zagląda do literatury. W przypadku powieści Dolores Redondo Ofiara dla burzy tym rześkim elementem, wnoszącym lekkie ożywienie w krąg powieści kryminalnych, jest z pewnością lokalizacja, stanowiąca ciekawą alternatywę dla wiodącej w tym gatunku prym Skandynawii oraz uzupełnienie ogólnoliterackiej luki. Akcja książki rozgrywa się w Kraju Basków, miejscu będącym dość rzadkim tłem historii literackich dostępnych dla polskiego czytelnika.

Ofiara dla burzy jest trzecią, po Niewidzialnym strażniku i Świadectwie kości kryminalną powieścią hiszpańskiej pisarki Dolores Redondo. Autorka akcję swoich książek – zapowiadanych jako trylogia – osadza w dolinie rzeki Baztán. I właśnie z miejscem, jego historią i wciąż żywymi na tych terenach wierzeniami, silnie związana zostaje fabuła tworzonych przez Redondo opowieści.

Amaia Salazar wraz z kolegami z policji kryminalnej stanąć musi przed zadaniem niełatwym. W zagadkowych okolicznościach ginie kilkumiesięczna dziewczynka. Lekarze stwierdzają śmierć łóżeczkową, matka i babcia podejrzewają, że doszło do morderstwa, a odpowiedzialnością za nie obarczają ojca dziecka. Także prababcia nie ma wątpliwości – do tragedii doszło nieprzypadkowo, a jej sprawcą jest Inguma, baskijski demon, który wysysa oddechy dzieci i wypija ich dusze podczas snu. W trakcie dochodzenia policja dociera do coraz większej liczby podobnych przypadków, które sprowadzają śledztwo w coraz mroczniejsze rewiry, a cała historia zaczyna łączyć się z życiem prywatnym Amai. Abstrakcyjne pojęcie zła zaczyna przybierać na kartach książki bardzo konkretnych i przerażających kształtów, a policja dociera do członków tajemniczej grupy, czcicieli odwiecznych sił i wyznawców pradawnych obrządków.

Niewątpliwym atutem Ofiary dla burzy jest jej silne osadzenie w kontekście miejsca, w którym rozgrywa się akcja. Z jednej strony już sama lokalizacja jest czymś nowym, atrakcyjnym i niebanalnym, a jednocześnie dobrze znanym autorce. Z drugiej strony Redondo nie ogranicza się do kartograficznego zarysowywania miejsc akcji, nazywania miejscowości i opisywania okolic, ale nawiązuje do charakterystycznego, baskijskiego folkloru. Poza użyciem, koniecznych dla rozwoju akcji demonologii, elementów mistycyzmu, zrodzonych przed wiekami kultów i wierzeń, pisarka zręcznie wplata w treść książki charakterystyczne punkty, budujące baskijską tożsamość. Z opisywanych w powieści relacji rodzinnych wyłania się obraz społeczności matriarchalnej, gdzie rola kobiety-matki staje się kluczowym elementem konstrukcji społecznej. Postać kobieca jest tu silna, odporna, rozsądna, ale także mocno powiązana z rodziną, ziemią, wierna tradycji, a także otwarta na sprawy pozazmysłowe.

Słabą stroną kryminału Dolores Redondo jest nieco powolne i przeciągnięte prowadzenie akcji. Czytelnik odnosi wrażenie, że główna bohaterka już przed połową książki jest bliska rozwiązania zagadki, lecz ustalone przez nią fakty powtarzane są wciąż na nowo, dyskutowane i analizowane, jakby dopiero zostały odkryte. Akcja powieści swobodnie mogłaby być skumulowana, przyspieszona, a sama książka nieco skrócona, z korzyścią dla odbioru całości.

Ofiara dla burzy to dobra propozycja dla wszystkich wielbicieli mrocznych, tajemniczych i nieco przerażających zagadek kryminalnych. Niebanalne tło rozgrywających się na kartach książki wydarzeń oraz oryginalny i przedstawiony w sposób bardzo wiarygodny i nieprzerysowany baskijski folklor, powinny stać się dodatkowym impulsem, dla wszystkich, którzy są przekonani, że powieść kryminalna zaczyna się i kończy na dalekiej północy.